Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Wąwóz

Go down

Wąwóz

Pisanie by Legenda on Sob Maj 04, 2013 5:53 pm

Ciężko wątpić w to, by koń nie znał drogi do zamku. Szczególnie, że wzgórza majaczące na horyzoncie były widoczne chyba z każdego miejsca na wyspie. Stąd były już dość wyraźne, większe, a zza fragmentu muru można było już dostrzec dwie wysokie wieże zamkowe. Nic, tylko ruszać w drogę, prosto do celu. I o ile na początku ta droga była niemal idealne - wydeptana nieco ścieżka, po której bokach rosły bujne drzewa, to później teren zaczynał się już zmieniać. Roślinność malała, grunt pod kopytami stawał się coraz bardziej twardy, mniej zarośnięty, aż w końcu można było ujrzeć jak ziemię przedziela w oddali ogromny wąwóz. Siwek, na którym podróżowała łuczniczka zwolnił, aż w końcu zatrzymał się blisko granicy skarpy. Była ona bardzo ostrym spadem, wystarczyło się troszkę pochylić, żeby przekonać się jak duża odległość jest stąd do pól na dole. A co gorsza patrząc i w prawo i w lewo można było dostrzec jak skarpa się ciągnie i ciągnie... jak przekroczyć taką przepaść? A stop, jest rozwiązanie. Troszkę po lewej nad przepaścią dyndał drewniany most.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Pon Maj 06, 2013 4:04 pm

Dziewczyna podczas jazdy cały czas lekko drżała, starała się jakoś to powstrzymać. Udało jej się, jednak dalej, pomimo opatulenia się płaszczem, dojmujący chłód przenikał jej ciało. Dlatego właśnie dała się ponieść koniowi, aż ten przywiózł ją pod zamek... a raczej fosę zamku. Zsiadła z grzbietu siwka i poklepała go po szyi. Jak by tu przejść na drugą stronę? Ellinor rozejrzała się, po chwili natrafiając wzrokiem na mały, drewniany mostek.
- Dobrze, malutki, dobrze.- Przemawiała do niego czule, starała się przy tym, by jej głos przestał drżeć. Pogładziła go po pysku.- Dobry koń. A teraz idź, nie przejdziesz tędy a ja nie będę mogła Cię zabrać ze sobą. Idź, może komuś jeszcze się przydasz, o ile ktokolwiek jeszcze przeżył.- Poprowadziła konia trochę w stronę lasu i klepnęła go w zad, by do niego wkroczył. Sama zaś, gdy tylko straciła go z oczu, skierowała swe kroki w stronę mostu.
Most okazał się w trochę lepszym stanie, niż na to wyglądał z daleka. Co prawda brakowało kilku desek, ale liny wyglądały na wytrzymałe. No cóż, bogowie tak chcą, to niech i tak będzie. Weszła na mostek, z każdym krokiem sprawdzając wytrzymałość kolejnych desek. W pewny momencie deska, na którą nastąpiła, złamała się a noga dziewczyny poleciała w dół. Złotowłosa krzyknęła, ale po chwili się opanowała. Tylko spokojnie, nic się nie dzieje. Podparła się rękami i spróbowała podciągnąć, na szczęście nie utknęła zbytnio i była szczupłą osobą. Po chwili wyswobodziła się spomiędzy desek.
- No, to teraz trzeba będzie uważać jeszcze bardziej.-szepnęła i poszła dalej.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Pon Maj 06, 2013 6:39 pm

Do zamku jeszcze kawałek drogi, można co najwyżej liczyć, że za tym wąwozem łatwiej będzie dostać się na wzgórza zamkowe, szczególnie, że z tej odległości po drugiej stronie można było już dostrzec kilka domków, pewnie jakaś osada w okolicy włości pana tych ziem. Póki co jednak najbardziej istotne było przebycie tego "mostku". Koń okazał się już nieprzydatny, więc puszczony w las pogalopował gdzieś... a może akurat rzeczywiście komuś się przyda.
Łuczniczka rozpoczęła podróż po zwodniczej przeprawie. Już kilka kroków mogło przyprawić o zawrót głowy. Most lekko zadyndał w powietrzu. Sprawiał wrażenie przynajmniej teoretycznie wytrzymałego, ale ta droga oczywiście nie mogła okazać się zbyt prosta. A co by było gdyby pojawił się na moście niespodziewany gość? Dziewczyna mogła poczuć przeprawą zaczyna mocniej bujać i to bynajmniej nie za jej sprawką. To w lewo, to w prawo... coraz mocniej i coraz trudniej było utrzymać równowagę. Zalecane naprawdę silne trzymanie się lin, bo droga w dół mogła okazać się zbyt szybka i zbyt bolesna. Przyglądając się dokładniej mostkowi, można było dostrzec jak gdzieś bliżej połowy deski trzyma od dołu... właśnie... kto? Trzymają jakieś dłonie, ale z tej perspektywy ciężko było stwierdzić kto to w ogóle jest. W każdym razie to bujanie się to chyba sprawka właśnie tej osoby.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Wto Maj 07, 2013 3:18 pm

Dziewczyna odetchnęła. Mało brakowało. Most nie przestawał się kołysać, dlatego złapała się mocniej lin i uparcie szła dalej. Co chwila odwracała się i lustrowała wzrokiem okolicę, bo gdyby ktoś ją zaskoczył od tyłu to miałaby przechlapane. Nawet nie przypuszczała, że ktoś od dołu może kołysać mostkiem, parła dalej na przód skupiając się jedynie na tym, by przedostać się na drugą stronę i nie spaść.
Podsumowała sobie na spokojnie wszystkie wydarzenia. Trafiła na wyspę, na której przybysze giną, a jej się udało przeżyć. Spotkała dziwne kobiety, w tym jedną kapłankę, która chciała ją zabić. Potem wszystko spłonęło czarnym ogniem. Koń, którego stamtąd zabrała znał świetnie drogę i przywiózł ją w to miejsce, a teraz jeszcze ten okropny most. Ktoś najwyraźniej nie chciał, żeby obcy przybywali na wyspę.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Wto Maj 07, 2013 5:38 pm

Wyraźnie ktoś nie życzył sobie tu gości, ale jednak pretekst do tego by na wyspę przybyli podróżnicy był... czy to przypadek? Zapewne nie. Mostek huśtał się coraz mocniej i mocniej, już naprawdę ciężko było utrzymać na nim równowagę, gdy nagle to "coś" co się nim bawiło od dołu puściło i wzniosło się w powietrze. Była to kobieta. Tym dziwniejsza, że nie do końca przypominała człowieka. Spod ramion wyrastały jej skrzydła, podobnie część jej ciała była pokryta piórami zamiast zwykłym, ludzkim ubraniem. A te pióra... były różnego koloru, tak jakby ta dziwna osobowość miała w sobie po trochu z każdego ptaka jakiego można było spotkać na tej wyspie. Jej oczy były niczym sokole ślepia, a paznokcie ciut zaostrzone, chyba odrobinę na wzór szponów. Było w niej jednak i coś pięknego. Ciemne, długie włosy spływały po ramionach, a na samej czuprynie można było dostrzec wianek z drobnych kwiatów. Stworzenie tu uniosło się w powietrzu rozpościerając skrzydła, po czym wylądowała na moście, przed łuczniczką.
- Głodna jestem, więc już cie lubię. Masz pewnie smaczne wnętrzności. - odezwała się ta specyficzna kobieta oblizując chciwie wargi.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Sro Maj 08, 2013 6:29 pm

Co?! Kolejna... istota? Dziewczyna już nie miała wątpliwości: coś albo ktoś zdecydowanie nie chciał, by ludzie z zewnątrz zjawiali się na wyspie. Ta kobieta na pewno musiała być kolejną taką przeszkodą. Dziewczyna automatycznie wyciągnęła z kołczanu strzałę i nałożyła ją na cięciwie, po czym wycelowała. Co z tego, że to stworzenie emanowało pięknem? W końcu ono stwierdziło, że zeżre ją. Chyba, że... Łuczniczka schowała strzałę z powrotem a łuk przewiesiła na plecach.
- Skoro jesteś głodna, to mogę ci dać coś do jedzenia. - wyciągnęła paski suszonego mięsa owinięte w materiał. - Chcesz?- To mówiąc wyciągnęła w jej stronę rękę z jedzeniem. A nuż się zadowoli tym.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Sro Maj 08, 2013 7:26 pm

- Wole coś żywego. - zaśmiała się, po czym wzniosła na swoich skrzydłach i zanurkowała nisko by zaraz znowu z towarzyszącym jej śmiechem zająć się huśtaniem mostku to na lewo to na prawo, widać kobiecie (czy czymkolwiek innym ona była) bardzo spodobało się bujanie przeprawy.
- Będzie zabawnie.
Ostatnie słowa wypowiedziała już wcale nie z takim entuzjazmem, bardziej z groźbą w głosie. Gdyby można było jeszcze dostrzec ten jej szyderczy uśmieszek na twarzy... nagle gdzieś od połowy od dołu zaczęła wyłamywać deski tworzące mostek. Z Chyba nie sprawiało jej to najmniejszego problemu. Z kolejnym gruchotem kolejnych parę desek zostało wyrwanych tym samym utrudniając przedostanie się na drugą stronę. Bo po czymś jednak iść trzeba. Z mostku widać było tylko skrzydła owej istoty i słychać jej śmiech, który do najprzyjemniejszych jednak nie należał. Mostkiem ponownie zatrzęsło. Jeszcze chwila i nie będzie się w ogóle jak na tej przeprawie utrzymać, nie mówiąc już o przejściu na stały grunt po drugiej stronie wąwozu.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Czw Maj 09, 2013 6:08 pm

Dziewczyna chwyciła się mocniej lin i zaczęła się cofać, jednak uniemożliwiło jej wyrywanie desek przez tą cudaczną istotę. Cholera... nie może teraz przejść. Wyjęła łuk, strzałę i nałożyła ją na cięciwę po czym wycelowała. Pech chciał, że w tym samym momencie pół-ptak zakołysał znowu mostem, co wytrąciło Ellinor z równowagi. Zachwiała się i runęła na liny, potykając się i w ostatnim momencie łapiąc jednej z nich. Wisiała teraz po zewnętrznej stronie mostu trzymając się kurczowo liny i starając się nie spaść. Szybko przełożyła łuk przez ramię i złapała się drugą ręką, jednak nie było to takie proste. Most cały czas się chwiał i nijak nie można było tego zatrzymać. Bogowie, za o to wszystko? Ile jeszcze będzie musiała przejść, żeby w końcu dotrzeć na miejsce?
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Czw Maj 09, 2013 7:15 pm

- Głodna, głodna, głodna!
Pierzasta kobieta niemal wyśpiewywała te słowa z dziwną dla siebie satysfakcją. Można było dostrzec jak na jej wargach maluje się cwany, pewny uśmieszek, a jej oczy niczym ślepia drapieżnego ptaka wypatrywały swej ofiary. Wzniosła się na skrzydłach w powietrzu przysiadając obok na linie. Jej stopy przypominały ptasie szpony, więc bez problemu potrafiła się utrzymać nawet na tak wąskim sznurku. Cała przypominała jakieś dziwne skrzyżowanie ptaka z człowiekiem, nawet we włosach miała pióra. Aż dziw, że zamiast tych krwistych ust nie miała dzioba.
- Jakie masz ostatnie życzenie?
Jej głos był jakby rozbawiony i z takim też wyrazem przyglądała się zmaganiom łuczniczki. Zapewne nie jeden wędrowiec skończył w podobny sposób w jej gardle czy w szponach. Może tam na dole wąwozu rozciąga się przerażające cmentarzysko kości ofiar tej dziwnej istoty. Ale lepiej chyba tego nie sprawdzać na własnej skórze i spróbować jakoś się wyswobodzić z tej sytuacji.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Sob Maj 11, 2013 8:48 pm

Dziewczyna przeraziła się nie na żarty. Już drugi raz w ciągu tego dnia grożą jej śmiercią! Jednakże tym razem nie wywinie się tak łatwo... chybotała się na skraju życia- w przenośni i na poważnie. Spojrzała w dół.
Kości.
Cała powierzchnia na dole usłana była tysiącami kości jej wcześniejszych ofiar. Nie, ona tak nie może skończyć, nie w taki sposób. W napadzie bezsilności rzekła nie zastanawiając się:
- Sczeźnij w płomieniach. Teraz. Tylko na tyle zasługujesz.- Nawet nie wiedziała, o mówi. Słowa wypłynęły jej z ust mimowolnie, jakby nie była sobą. Zacisnęła wargi zdając sobie sprawę z tego, co wypowiedziała. To musiało urazić stworzenie, ale kto wie... a nuż się spełni. Jednak Ellinor szybko wróciła myślami na ziemię i zaczęła dalej próbować utrzymać się na pozostałościach mostka i przedostać się na któryś z lądów- najlepiej ten, na którym był zamek. Stwierdziła także, że od tej pory będzie się bardziej miała na baczności i nie będzie opuszczała ani na moment broni.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Nie Maj 12, 2013 5:24 pm

To zdecydowanie byłoby zbyt proste. Wypowiedzieć życzenie i niech się spełni... może i to wszystko co się tu działo było niczym bajka i tylko oczekiwać szczęśliwego zakończenia, ale póki co była to wyjątkowo przeklęta opowieść... śmierć była zbyt blisko jak na zwyczajną bajkę. I czasem trzeba móc umieć jej spojrzeć prosto w oczy.
Widać nasza ptasia pani zdenerwowała się tym pragnieniem łuczniczki. Jej oczy przybrały ciemniejszą barwę, nastroszyła pióra, a wargi wykrzywił grymas wściekłości. Rozłożyła ręce i na swych wielobarwnych skrzydłach wzniosła się w powietrze. Jej szpony jakie kończyły stopy zahaczyły o jedną z lin przerywając ją. Umocowanie mostu już nie było takie pewne. Wiązanie utrzymywało się tylko na jednej linie, która nie była w stanie utrzymać takiego ciężaru. Mostek zachwiał się, a lina szybko zaczęła się przerywać. I jeśli dziewczyna nie trzymała się mocno chociaż części tej konstrukcji... będzie źle. Tylko silny uchwyt uchroniłby ją przed śmiertelnym upadkiem. W końcu i druga lina na której ciążyła przeprawa urwała się. Łuczniczka już była całkiem blisko drugiej strony, lecz teraz... razem z połową mostka poleciała w kierunku przeciwległej ściany wąwozu. Obiła się o skamieniały spad. Przynajmniej była po właściwej stronie, bliżej celu, choć w niebywale kłopotliwej sytuacji. Wisiała wciąż nad przepaścią trzymając się "swojej" połówki mostku przylegającej teraz do ściany klifu.
A nasza ptasia pani... właśnie zanurkowała w jej stronę z piskiem polującego sokoła, spojrzeniem drapieżnika i zawziętością prawdziwego myśliwego.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Nie Maj 12, 2013 6:33 pm

Nie było dobrze. Ptaszysko najwyraźniej się zdenerwowało, dziewczyna się przeraziła swojej wypowiedzi. Ona wcale nad tym nie panowała! Nie wiedziała, co mówi, teraz tego żałowała. Kurczowo trzymała się liny i obserwowała ruchy dziwnej istoty.
- Nie...- zaczęła przerażona, gdy tamta już przecinała linę. Mocniej złapała się mostku. Poczuła, że leci w dół, zamknęła oczy z przerażenia. Uderzyła o kamienną ścianę z siłą, która pozbawiła ją tlenu. Wydała z siebie głuche stęknięcie i zacisnęła kurczowo dłonie. Po jej policzku pociekła pojedyncza łza, jednak nie pozwoliła sobie na więcej. Jeszcze nie. Na razie musi przeżyć za wszelką cenę. Otworzyła oczy i pierwsze, o spostrzegła, to ptasią panią, która gotuje się do zanurkowania w powietrzu i zabicia jej. Łuczniczka zaczęła gorączkowo myśleć. Wpadła na szalony pomysł, gdy tylko zauważyła, że deski są wciąż na miejscu. Przełożyła przez szczelinę pomiędzy nimi nogi i tak zawisła, mając wolne ręce. Wyciągnęła łuk i nałożyła na niego strzałę i wycelowała. Ptak już leciał w jej stronę. Ma tylko jeden strzał, potem już po niej. Odetchnęła, uspokoiła się i wycelowała. Zwolniła cięciwę i strzała poszybowała w stronę istoty.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Pon Maj 13, 2013 6:28 pm

To było ryzykowne. Ta ptasia istota najwyraźniej przygotowywała się do kolacji. Łuczniczka podjęła słuszne kroki, bo właściwie nic innego jej nie pozostało. Jeśli jej nie trafi będzie mogła pożegnać się z życiem i skończyć w żołądku tajemniczej kobiety.
Strzał okazał się celny. W miarę. Grot zanurzył się w boku "ptaszyska" blisko jej serca, o ile w ogóle to to miało serce. Z miejsca uderzenia strzały zaczęła spływać strużka krwi. Początkowo była ona dość wąska, ale szybko rana się powiększała. Lot kobiety natychmiast stracił na płynności, skrzydła niemal załamały się i była bliska spadnięcia w dół, gdyby nie to, że w ostatniej chwili wyciągnęła swoją szponiastą rękę chwytając się kostki łuczniczki, a przy tym wydając z siebie dziki pisk. Jej oczy wypełniła czerń. Najwyraźniej poddała się zupełnie instynktom tracąc tą resztę człowieczeństwa, którą jeszcze chwilę temu miała w sobie. Jej palce mocno zacisnęły się wokół kostki dziewczyny niemal ściągając ją w dół.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Pon Maj 13, 2013 6:45 pm

Ellinor odetchnęła z ulgą widząc, że trafiła i z ptaszyska ulatuje życie. Jednak jej ulgą nie trwała długo, bo po chwili pazury istoty wbiły jej się w nogę, a konkretniej w kostkę. Poczuła tępy ból temu towarzyszący i wrzasnęła.
-Puszczaj!-krzyknęła i spojrzała w dół. Oczy kobiety-ptaka nie były już takie same, twarz z resztą też nie. Puste, czarne oczodoły łypały na nią złowieszczo, a skórę pokryły dodatkowe pióra. Ten widok był porównywalny ze spalaniem się kapłanki- dziewczyna nigdy nie będzie w stanie o nim zapomnieć.
Poczuła, że ciężar Ptaszyska ciągnie ją w dół, więc błyskawicznie schowała łuk, a wyjęła sztylet w tym samym czasie kopiąc istotę wolną nogą w twarz (a może pysk?). Gdy tylko w jej ręce znalazła się broń, zamierzyła się, żeby odciąć trzymającą ją dłoń.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Wto Maj 14, 2013 11:14 am

Czy to ptak jest czy kobieta, czy potwór czy bogini... teraz to chyba było bez znaczenia, teraz najważniejszą rzeczą było właściwie zatroszczyć się o swoje życie. Bo tak łatwo można je było stracić... kimkolwiek była ta istota, teraz zwyciężyły jej drapieżne instynkty jakie przewodzą bestiom podczas ich polowania jakie budzą mordercze skłonności u nawet najłagodniejszych zwierząt. Chyba właśnie tym była w tym momencie ta dziwna osobliwość - zwierzęciem. Dlatego nic dziwnego, że słowa łuczniczki nie brzmiały dla tego zwierzęcia teraz zbyt przekonująco.
Istota oberwała uderzeniem w twarz. Jeszcze więcej piór pojawiło się na jej ciele, jakby cała teraz obrastała w pierze przeobrażając się w monstrualnego ludzkiego ptaka. Po tym uderzeniu pozostał ślad, stworzenie wydało z siebie zawodzący pisk i gdy tylko sztylet trafił w odpowiednie miejsce trysnęła krew, kolejny pisk wściekłości i bestialskiego głodu, który z pewnością już nie był ludzkim odgłosem. Ptaszysko jednak nie chciało puścić, uparta bestyjka, ale gdy tylko sztylet zaczął mocniej wżynać się w jej skórę niemal zupełnie odcinając dłoń od reszty ręki w końcu potwór puścił spadając na sam dół przepaści. Rozległ się łomot uderzenia ciała o stosy kości i ludzkich resztek jakie spoczywały na dnie przepaści. Przynajmniej teraz już łuczniczka jako tako oszczędziła sobie zbędnego balastu. Droga w górę będzie z pewnością o wiele łatwiejsza.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Ellinor on Wto Maj 14, 2013 7:31 pm

Stworzenie z początku nie chciało puścić jej nogi, ale po chwili (i kilku uderzeniach puściło). W tym momencie dziewczyna mocniej chwyciła liny, bo połowa mostka się rozkołysała po pozbyciu się ciężaru tej dziwnej istoty. Dziewczyna przetarła sztylet o linę, aby pozbyć się krwi z ostrza, a następnie schowała go do pochwy. Zaczęła najszybciej jak tylko mogła wspinać się do góry- a to była rzecz nie lada, bo z tak zranioną kostką wcale nie było łatwo iść. Ellinor zacisnęła zęby i parła dalej naprzód, mówią sobie, że to tylko kawalątek. Wspięła się na skarpę i dopiero, gdy odeszła, a raczej odciągnęła się od przepaści, pozwoliła sobie na chwilę wytchnienia. Znowu przed oczami miała straszny obraz, jednak tym razem momenty śmierci obydwu kobiet. Otrząsnęła się z tego stanu i powróciła do rzeczywistości, od razu napłynęła nowa fala bólu. Dziewczyna się skrzywiła, spojrzała na ranę i aż się zachłysnęła. To wyglądało jednak trochę lepiej, niż się spodziewała. Pazury tylko w kilku miejscach wbiły się odrobinę mocniej, to one bolały najbardziej. Dziewczyna wyjęła czystą szmatkę, odcięła jej kawałek i nasączyła wodą. Przemyła ranę nie mogąc powstrzymać się od wykrzywienia twarzy. Po skończeniu tej czynności zabrała się do opatrywania skaleczenia. Wstała i spróbowała ruszyć w dalszą drogę, jednak już po kilku krokach (bardzo bolesnych zresztą) stwierdziła, że na razie nie da rady. Przysiadła na trawie i postanowiła odpocząć chwilę, zanim ruszy dalej.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Legenda on Wto Maj 14, 2013 9:12 pm

Krajobraz po drugiej stronie czyli tej po której znalazła się łuczniczka wydawał się dużo bardziej "ludzki" i przyjazny. Nie było już puszczy, nie było gęstej przyćmiewającej światło roślinności ani też zwodniczych przepaści. Droga wiodła niemal wprost na pola otoczone sadami, a zaledwie kawałek dalej widać było proste drewniane chałupy. Jedna za drugą, słychać było wołanie jakiegoś chłopca, który bawił się ze swoimi dwoma towarzyszami i zaraz jak tylko się pojawił na widoku to zniknął za jedną z chałup umykając przed goniącymi go ze śmiechem towarzyszami. Nawet lekki dym unosił się gdzieś z tej wioski, tak jakby gdzieś paliło się ognisko. Za tą osadą zaś widać już było coraz wyraźniej wzniesienie otoczone przez zamkowy mur.

-> http://hibernia.forumpl.net/t111-osada


avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wąwóz

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach