Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Bairre Whiltierna

Go down

Bairre Whiltierna

Pisanie by Go?? on Sro Maj 01, 2013 9:27 pm


Bairre Whiltierna

~ PRZYDOMEK: Whiltierna (wilcza pani)
~ WIEK: 25 lat
~ POCHODZENIE: Irlandia
~ STATUS: Biedota
~ PROFESJA: Wojownik będący żebrakiem


~ WYGLĄD ~
Bairre jest istotą bardzo dziwną z wyglądu. Ma nietypowy czerwonawy odcień włosów sięgających jej niemalże do pasa i tylko niekiedy spinanych w wysoki kucyk czarną wstążką. Jej oczy są duże o bliżej niezidentyfikowanym kolorze z gęstym wachlarzem rzęs. O ile pełne i duże usta można jeszcze uznać za rodzaj piękna o tyle duży nos pozostawia trochę do życzenia. Jej twarz jest więc bardziej owalna i choć u większości ludzi wszystko to niezbyt dobrze ze sobą to grało, to jednak u Bairre można mówić o pewnym uroku a nawet pięknie. Na przekór swojej twarzy kobieta jest wysoka i szczupła, można powiedzieć, że zdecydowanie za chuda jak na średniowieczne standardy. A mimo tego nie cierpi na żadne choroby. Jej ciało jest silne, gibkie, wytrzymałe i posiada rozwinięte mięśnie. Oczywiście nie należy się spodziewać takiego umięśnienia jak u mężczyzn, ale jest zdecydowanie silniejsza od większości kobiet. Oczywiście jest szczególnie dumna ze swojej sylwetki którą jednak zazwyczaj chowa w za dużych i często podartych łachmanach typowych dla żebraków. Zdarza się jej również wcierać we włosy sadze, by choć trochę zatuszować ich nietypowy kolor. Pomimo życia w prawie najgorszym statusie wciąż utrzymuje zdrowie. Warto wspomnieć, że ma kilka blizn po ugryzieniach wilkach (dwa na prawej ręce i jedno na lewej łydce)

~ CHARAKTER ~
Jak u znakomitej większości ludzi ciężko określić jej charakter. Jest wojownikiem który stał się żebrakiem. Jak to w ogóle możliwe? Większość zapewne wolałaby śmierć niż życie w ta wielkim upokorzeniu... ale nie Bairre. Z jej dawnych cech należy wyliczyć przynajmniej waleczność i niesamowite opanowanie gdzie wręcz niemożliwym jest wyprowadzeniem jej z równowagi. Wciąż postępuje według swego kodeksu honorowego który między innymi nakazuje jej pomagać osobom słabszym i służyć swym mieczem każdemu szlachetnemu człowiekowi który o to poprosi. Ale kto chciałby żebraka za obrońcę? Życie dało jej gorzką lekcję i Bairre o ile nie czuje wewnętrznej potrzeby ukrywa się pod postacią wdowy która straciła w swoim życiu wszystko i teraz musi żyć na ulicy. Znosi w ciszy wszystkie splunięcia i przekleństwa rzucane u jej stóp, a za każdego miedziaka gotowa jest dziękować na kolanach. Jakim cudem może schować swoją dumę tak głęboko? Sama bardzo często się nad tym zastanawia. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że ta kobieta nie jest głupia i potrafi docenić dar jakim jest życie.

~ HISTORIA ~
Urodziła się w jakiejś malutkiej wsi o której zapewne świat zapomniał. Już w kilka miesięcy po jej urodzeniu wioska ta została doszczętnie zniszczona przez wojskowych i wywołany pożar. Można chyba powiedzieć tutaj, że pech został jej towarzyszem od samych narodzin. Rzecz jednak niesłychana albowiem jedyne niemowlę które przetrwało to piekło odnalazł bard. Bard który zamiast jej wychować podrzucił pod zamek gdzie zajęto się jej wychowaniem. Życie tam nie było łatwe. Król ulitował się nad małym stworzeniem i pozwalał dorastać mu na dworze jednak nie chciał mieć z nim nic wspólnego. Tymczasem Bairre która zaczęła rosnąć i której nadano imię od jej płomiennych jeszcze wtedy włosów pragnęła miłości. Choć chciano początkowo wychować ją na pannę z dobrego domu to nikt tak naprawdę nie chciał poświęcać jej tyle czasu i dziewczynka w rezultacie wychowywała się sama. Mając zaledwie 6 lat często wymykała się z zamku i uciekała do lasów gdzie nieraz napotykała albo myśliwych albo dzikie zwierzęta.Myśliwi zawsze krzyczeli na dziecko, że to nie jej miejsce i pędzili dalej natomiast zwierzęta przerywały swoje zajęcie i czujnie się jej przypatrywały. Większość z nich od razu uciekała, ale gdy Bairre nauczyła się chodzić pod wiatr, bez szelestu liści i bardzo powoli zwierzęta pozostawały na swoich miejsca. Oczywiście nie mogła spotykać tylko tych niegroźnych. Raz widząc z oddali sylwetkę niedźwiedzia a gdy zwierzę na nią ryknęło ona w przerażeniu zaczęła uciekać potykając się o konary drzew. Były też wilki. Bairre wędrowała po ICH lesie, obserwowała ICH zwierzynę i naruszała ICH granicę. Nie mogli przegapić rudowłosej. Na początku trzymały się z dala i obserwowały ją w biegu tak aby nie mogła ich zauważyć. Ludzkie stworzenie nie robiło jednak nic złego więc zostawili ją w spokoju. Łatwej zwierzyny mieli pod dostatkiem, a ona była w końcu CZŁOWIEKIEM. Zabicie człowieka oznaczało groźbę śmierci dla całego stada. Wataha z którą miała do czynienia Bairre była wręcz nienaturalnie inteligenta jak na zwierzęta. Dziewczynka mając już 10 lat znalazła pewnego dnia złapanego w sidła wilka który wciąż się szamotał i najwyraźniej właśnie zamierzał się do odgryzienia swojej nogi. Biedna, przerażona dziewczynka pobiegła go ratować i choć wilcze szczęki zacisnęły się na jej ręce ona nie odpuszczała. Ludzkie stworzenie im pomogło co było czymś wręcz niepojętym. Wilk skomląc uciekł zostawiając po sobie tylko poszarpaną ranę na ręce wybawcy. Wilki jednak nagle żywiej zainteresowały się ludzką dziewczyną. Zaczęły się jej pokazywać a po kilku miesiącach jeden z nich zbliżył się na odległość kilku kroków. Wilki za nią chodziły, a czasem wręcz jej pilnowały. Minął rok i dziewczyna była wręcz częścią wilczego stada. Gdy znikała w cieniu lasu nie musiała długo iść by usłyszę pierwsze nawołujące ją wycie. Oczywiście niraz została jeszcze ugryziona na tyle dotkliwie by pozostawiło to na niej blizny ale i wystarczająco dużo razy pomagała wilkom by te się odwdzięczyły. Gdy miała 15 lat król zorganizował obławę, a wszyscy jej wilczy towarzysze zginęli oprócz pechowej dwójki. Gdy tylko zobaczyła martwe wilcze ciała ciągnące się za koniami pobiegła płacząc i wołając wilki do lasu. Nie było żadnego. Gdy głos jej ochrypł a nogi nie chciały dalej iść upadłą twarzą do ziemi i płakała przez co najmniej godzinę. Płacz ten zbawić musiał starego kulawego wilczura który w zębach niósł ze sobą rdzawe szczenię o dwukolorowych ślepiach. Gdy upewnił się, że jest ono bezpieczne w jej ramionach położył się u jej stóp i zdechł kojony łagodnym, ludzkim głosem. Dlaczego jedni ludzie na nich polowali podczas gdy drudzy byli mu towarzyszem? Był to początek legendy o ognistowłosej pani wilków. Dziewczyna która wcześniej tylko z ciekawości czasem zakradała się na ćwiczebny dziedziniec teraz z pełnym zapałem zaczęła szkolić się na wojownika. Król z początku temu przeciwny w końcu machnął ręką i dał jej specjalne przyzwolenie na szkolenie się wśród chłopców którzy mieli zostać prawdziwymi wojownikami. Była odludkiem z rdzawym szczenięciem u boku. Już od pierwszych zajęć wykazywała niesamowity talent i w kilka lat prześcignęła większość uczniaków. Wchodząc w wiek 20 lat służyła już królowi i nieraz polowała na bestie chroniąc mieszkańców wiosek. 4 lata później los postanowił z niej zakpić i zburzyć bezpieczną ostoję. Rdzawe szczenię przemieniło się w wierną wilczyce kroczącą u jej boku noszącą równie dumne imię Dallas czyli mądra, a która wywoływała wiele szeptów zwątpienia. Jej upadek do stanu biedoty nigdy nie został do końca ujawniony i sama Bairre niewiele z niego rozumie. Po jednej z wypraw z których była szczególnie dumna król pozbawił ją wszystkich przywilejów. Dziewczyna cudem zdołała ocalić swoją towarzyszkę i zbiec strażnikom uciekając przed stryczkiem. Nigdy nie dowiedziała się dlaczego skazano ją na śmierć, jednak rok później jakby o niej zapomniano i choć nie mogła marzyć o pojawieniu się na zamku to mogła jednak żyć i żebrać na ulicach nie obawiając się na każdym kroku strażników.

~ EKWIPUNEK ~
- Wspaniały miecz wraz z czarną pochwą który zawsze jest w jakiś sposób zamaskowany przed oczami ciekawskich ludzi.
- Mieszek z jakimiś monetami i jedzeniem o ile je posiada.
- Porządny płaszcz który trochę wyróżnia ją spośród biedaków.

~ UMIEJĘTNOŚCI ~
- walka mieczem zarówno jednoręcznym jak i dwuręcznym
- walka wręcz
- podstawy myślistwa
- pisanie i czytanie przychodzi jej z łatwością
- zna się trochę na medycynie która może bardziej pomóc niż zaszkodzić ludziom.

~ CIEKAWOSTKI I INNE ~

- Przy jej boku wędruje rdzawa wilczyca o dwukolorowych ślepiach - Dallas.
- Przerażą ją nieco fakt, że ktoś może ją jeszcze pamiętać i ją rozpoznać.
- Szczerze powiedziawszy raczej nie nadaje się na żonę. Nie umie prowadzić domu, gotować, szyć, sprzątać, ani innych takich drobnych zajęć cechujących dobrą gospodynię.

Ruaidh Rofhessa


wzór dla HIBERNIA by hellao



Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach