Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Brzeg

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Sob Kwi 27, 2013 8:50 pm

- Spójrz głębiej. - poleciła kobieta zachęcającym tonem sama spoglądając w stronę pieczary.
Promyki światła jakie chciwie przedostawały się do środka zaczęły rozświetlać zawartość groty. A była to zawartość zaskakująca i przerażająca zarazem, absolutnie niepasująca do sielskiej otoczki i rajskiego klimatu, całkowicie odstająca od tego pięknego świata jaki roztaczał się na zewnątrz i obca kuszącemu uśmiechowi czerwonych ust tajemniczej cudnej pani. W środku groty znajdowały się ciała. Ludzkie ciała. Stos męskich i damskich ciał, stos rozszarpanych ciał, wyciekających gałek ocznych, stos krwawych ciał z powyrywanymi wnętrznościami, spływającymi brunatną mazią o przerażonych wyrazach twarzy zastygniętych w ostatnim odruchu, stos ciał brudnych, rozerwanych z wykręconymi kończynami, połamanymi kośćmi wybitymi zza skóry.
- Widzisz, to czeka również ciebie. Nie powinieneś się przed tym bronić. - rzekła kobieta tym swoim aksamitnym głosem, a wróżki z chichotem otoczyły ją wykręcając koziołki w powietrzu i przysiadając we włosach swej pani. - Chociaż możesz się przed tym uratować...

- Ach, panienko... moja małżonka sprząta i gotuje na zamku. Wczoraj byłem w chacie to opowiadała o tym gościach co mieli przybyć, ale zaginęli... przecie widzę te łodzie na brzegu, tych podróżnych których spotkam witam, pytam o zdrowie, a później ślad o nich ginie. Dziwne to i przerażające, ale cóż... mi nic więcej nie wiadomo na ten temat. Nasz książę już taki smutny, taki zawiedziony... - westchnął staruszek opowiadając jak skrótowo przedstawia się ta sytuacja na tajemniczej wyspie.
W tym momencie na plaży można było usłyszeć tętent końskich kopyt. Ktoś galopował w tę stronę na czarnym jak noc rumaku. Oglądając się na lewo można było dostrzec kobiecą sylwetkę pędzącą na koniu jaka zbliżała się do nich coraz bardziej. W końcu można było już wyraźnie dostrzec kobietę o postawnej sylwetce, wyraźnie zarysowanych kształtach, której wzdłuż ramion spływały pukle brunatnych loków. Ubrana była w coś na wzór brązowej szaty wojownika czy też bardziej wojowniczki, co jednak nie umniejszało jej urokowi i elegancji, a tym bardziej nuty wyższości i władzy jaką roztaczała. Rumak zatrzymał się z charakterystycznym parsknięciem tuż przy owej dwójce staruszka i przybyszki.
- Starcze, widzę, że gościa mamy... kim jesteś i co tu robisz? - zaraz zwróciła się do Ellinor i bynajmniej nie był to miły ton, niemalże rozkaz.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Ellinor on Sob Kwi 27, 2013 9:14 pm

Dziewczyna trochę się uspokoiła po odpowiedzi staruszka, a zarazem przeraziła. Czyli nikt nie wrócił? Musi być jakieś wytłumaczenie tych zniknięć, jednak na początku musi wykonać swoje zadanie. To było najważniejsze, dopiero potem może zająć się innymi sprawami.
Usłyszała stukot końskich podków, odwróciła się więc. Jej oczom ukazała się piękna kobieta. Emanowała ona władzą i dostojeństwem, musiała być kimś ważnym. Odezwała się dosyć władczym tonem, przez co jej postać odrobinę pomniejszyła swój autorytet w oczach łuczniczki. Ale tylko trochę. Ukłoniła jej się głęboko
- Na imię mi Ellinor Scáth, przybyłam w imieniu mego króla, Reynevana na ceremonię zaślubin możnowładcy tej wyspy.- odezwała się złotowłosa przybierając oficjalny ton. Ciekawa była, kim jest nowoprzybyła. Na pewno kimś ważnym, jak inaczej mogła posługiwać się takim tonem? Ellinor postanowiła poczekać na razie na dalszy rozwój wydarzeń.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Sob Kwi 27, 2013 9:21 pm

Zatem spojrzał, nie mogąc się oprzeć temu zachęcającemu tonowi. Kobieta stojąca obok niego zdawała się wręcz obiecywać mu możliwość nacieszenia oczu bogactwami, jakie skrywała ta pieczara. Miała rację, a spoglądał tylko na własną odpowiedzialność. Nawet jeśli był pod wpływem tej kobiety. Ta zawartość tej skalnej groty sprawiła, że w pierwszej oznace przerażenia otworzył szerzej oczy. Zdawało mu się, że smród rozkładających się ciał bił również od tej groty. Że przytłumił słodki zapach polnych kwiatów. Pojawiło się także obrzydzenie, które narastało z każdą chwilą, gdy patrzył. Widział śmierć w każdej możliwej postaci, ale to była okrutna śmierć. Było to widać po tych nieszczęśnikach. Po ich przerażonych twarz, kiedy śmierć wydzierała z nich ostatnie tchnienie. Co to zrobiło? A może już poznał odpowiedź na to pytanie, chociaż wcale nie chciał.
- Nie myśl, Pani, że mnie dostaniesz - Chociaż ciężko mu się przed tym głosem bronić, ale może teraz popełnił błąd. W końcu oskarżył najbliższą istotę, która jeszcze śmiała mu pokazać ciała tych wszystkich ludzi. Miał ochotę dobyć miecza. Zwłaszcza, kiedy te cudowne faerie znalazły się blisko niego.
Nikogo innego nie widział, kto by mógł to zrobić. Nigdy więcej nie będzie słuchał bezmyślnych bardów, którzy są zbyt wrażliwi na piękno. - Zapewne to zrobię jak odsunę się od tej pieczary - Wycofanie się jest tak dobrym pomysłem. Pytanie, czy to tylko mógł zrobić?
I tak przecież był zdany na siebie. Bo pewien szarpi drut jest już stracony.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Nie Kwi 28, 2013 10:59 am

- Powiadasz Reynevan... - zaczęła kobieta przez chwilę wpadając w zamyślenie.- Pojedziesz ze mną. Nikt obcy nie może przejść tych ziem bez akceptacji kapłanki Levos. - ton jej był stanowczy, więc prawdopodobnie nie było możliwe przyjęcie odmowy, a przynajmniej nie byłoby mile widziane. - Wsiadaj. - wyciągnęła dłoń, żeby pomóc dziewczynie wsiąść na czarnego rumaka.
Staruszek cofnął się tylko kilka kroków kłaniając się po pas kobiecie na koniu i mamrotając pod nosem coś jak jakieś powitania, tytuły z których dało się rozróżnić coś jak "dostojna", "pani", "ja pokorny" i inne takie posyłane w stronę wojowniczej wysłanniczki, która przybyła tu nagle bynajmniej chyba nie w cela całkiem przyjaznych i pokojowych.

- Nie muszę. Już jesteś w pułapce. - odpowiedziała ta zjawiskowa kobieta na której stos rozszarpanych ciał wyraźnie nie robił najmniejszego wrażenia.
Na dodatek na tych czerwonych, pełnych ustach pojawił się uśmiech. Uśmiech bynajmniej nie szyderczy czy złośliwy, a przyjazny i serdeczny. Mogli rozmawiać o pogodzie, mogli równie dobrze rozmawiać o tej sielskiej atmosferze, o balu szykowanym na zamku z okazji zaślubin. Pani albo była tak znamienitą aktorką albo potworem skoro nawet ksztyna żalu czy litości nie spłynęła od niej na tych pomordowanych nieszczęśników. A bard, bard swoją drogą. Można tylko liczyć na to, że umie szybko przebierać nogami i osiąga niezłą prędkość w terenie zalesionym bo chyba nic innego mu nie zostanie jak konieczność ewakuacji, ewentualnie biedak zemdleje od nadmiaru wrażeń i dołączy do stosu trupów.
- Nie chcesz skorzystać z mojej propozycji? Możesz się ocalić... miecz mnie nie sięgnie, twoja siła nie jest mi straszna, ale może być straszny mój gniew. Jeśli wypełnisz mą wolę pójdziesz wolno, jeśli zawiedziesz bądź poniesiesz się swym nierozsądkiem zostaniesz tu na zawsze.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Nie Kwi 28, 2013 11:46 am

Jedynie na to stwierdzenie zacisnął mocniej szczęki. Bo ile stwierdzenie, że w pułapce jednak nie jest zabrzmiałoby zgoła żałośnie tak jeszcze wypadało tą kobietę nie nazwać „panią”, a „wiedźmą”. Ponadto, sam stosunkowo dobrze zdawał sobie sprawę ze swojej sytuacji.
Ten uśmiech nie pasował do tego, co mu pokazywała. Był zbyt przyjazny i zbyt serdeczny. Łatwiej byłoby mu zrozumieć ten szyderczy czy nawet złośliwy. Mogli, była naprawdę ładna w tym szczególnym dniu. Albo pewnie te rozmowy o sielskiej atmosferze uśpiłyby już zupełnie jego czujność. Są to wyjątkowo nieszczęśliwe zaślubiny. Potworem, chociaż przebywając z dziewkami w oberży wiedział, że każda kobieta jest znamienitą aktorką.
Odnośnie barda, to ten powinien przestać zachwycać się pięknem tych faerii, tej krainy i myśleć o sobie. On nie ma wrodzonych pokładów swoistego altruizmu. Zwłaszcza, jeśli chodzi o głupców, którzy świata nie znają tak jak powinni. I tak może się stać.
- Zatem jaka to propozycja, wiedźmo? Skoro ma rzekomo pomóc mi się ocalić. Nie lękam się Twego gniewu ani tego, że mogę tutaj zostać na zawsze - Niewiele by brakowało do tego, by sam naprawdę sięgnął po ostrze. Zwłaszcza, że zaciskał dłoń już palce na jego rękojeści. Ki diabeł, może ta czarownica nie była istotą materialną. Więc na nic ostrze, jego siła by się nie zdałyby.
Nie pierwszej osobie też służy, a nie poskąpiono mu też w pewnym sensie mądrości.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Ellinor on Nie Kwi 28, 2013 12:58 pm

Twarz dziewczyny nie wyrażał żadnych emocji, jednak w głębi duszy czuła powolutku zakradający się niepokój. Spojrzała na początku na starca, pochylonego w głębokim ukłonie, mamroczącego podniosłe słowa określające przybyłą kobietę. Zwróciła spojrzenie z powrotem na wojowniczkę, która właśnie wyciągała do niej dłoń. Pojechać z nią? Cała ta sprawa wydawała się dziewczynie mocno podejrzana. Kapłanka Levos? Cała misja została Ellinor dokładnie streszczona i nikt raczej nie wspominał o takowej potrzebie spotkania się z nią. Kim ona mogła być? Jeszcze bardziej jednak zastanawiające było to, czemu tak dostojna Pani przemierza plażę. No cóż, raz kozie śmierć. Podała jej dłoń i wciągnęła się na konia. Nie wypadało odmawiać. Ciekawe, ile zajmie podróż...
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 22
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Nie Kwi 28, 2013 8:27 pm

Gdy tylko dziewczyna znalazła się na grzbiecie, czarny rumak zarżał i poderwał się do galopu. Kopyta obijały się o piasek by zaraz wstąpić na bardziej pewny grunt, po czym gwałtownie skręcić w stronę zarośli, w zupełnie innym kierunku niż sięgało wzgórze opatrzone królewskim murem.
-> http://hibernia.forumpl.net/t89-polana

Ano, kim była ta kobieta to dopiero tajemnica! Czy wiedźmą czy gniewną boginią, zagadka nie prosta. W każdym razie jej słowa brzmiały całkiem przekonująco. Zapewniała go o swej potędze, więc było się nad czym zastanowić. Szczególnie, że w doprawdy nieprzewidywalne towarzystwo wdepnął wojownik. Urocze wróżki okazały się wspólniczkami tej pani, a tajska atmosfera zwykłą przykrywką dla brutalnych morderstw. To dopiero musiało być zaskoczenie, ale stary rybak ostrzegał... na tej wsypie dzieje się naprawdę wiele dziwnych rzeczy.
- Wiesz co zgubiło tych mężczyzn i te kobiety? - spytała obracając jeszcze na chwilę spojrzenie ku stosowi porąbanych i rozszarpanych ciał. - Nie potrafili mi się oprzeć. Wszyscy, co do jednego. Zabawne. - uśmiechnęła się do wojownika, trochę jakby przepraszająco, co w obliczu tej sytuacji wyglądało już niemal jak absurd. - Ale nie musisz podzielić ich losu. Wystarczy że spędzisz ze mną trochę czasu. Lubię towarzystwo, co zresztą widać. - skinęła dłonią w stronę bawiących się dalej w powietrzu wróżek.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Nie Kwi 28, 2013 10:18 pm

Pewne tajemnice nie powinny zostać odkryte i może to jednak z nich. Jeśli była wiedźmą albo gniewną boginią, należy się mieć na baczności. Zapewne to ona sprawiła, że wciąż nie dobył miecza czy też nie sięgnął po sztylet. A jeszcze widok tych ciał spoczywających w czeluściach tej pieczary, już nie wspominając o tym, że tam może zostać wrzucone jego zmasakrowane ciało. Diabelskie faerie. Zatem też nie wyglądają tak pięknie jak teraz i zapewne są szkaradne, wyglądem przypominają nieco mniejsze trolle. Starzec miał słuszność i to już budziło w jego sercu trwogę.
- Nie, Pani - Być może taka odpowiedź nie przypadnie tej piękności do gustu, chociaż z trudem silił się na względny spokój jak i na niemalże kulturalne słownictwo. - Czym zatem na to zasłużyli? - Wzruszenie ramion miało ukryć dreszcz trwogi przeszywający jego ciało. Sam nie mógł się oprzeć tej kobiecie. Ale który mężczyzna by tego nie zrobił? Nie odpowiedział na ten uśmiech, a jedynie zaczesał pasmo długich ciemnych włosów za ucho. - Zatem ci wszyscy ludzie nie mogli spędzić z Tobą trochę czasu, Pani? - Niewątpliwie to widać bardzo dobrze, choć jemu, prostemu wojownikowi z trudem przychodziło pojmowanie pewnych rzeczy. Ach i jeszcze dochodziła obawa, że kobieta nie pozwoli jednak mu odejść.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Pon Kwi 29, 2013 7:47 pm

Kobieta mogła budzić gniew, strach, trwogę, ale to chyba nie było największym problemem poległych. Prędzej zgubiło ich pożądanie. W końcu pani, czy bogini czy wiedźma, była idealnym kanonem urody i bez wątpliwie nagminnie z niej korzystała. Odpowiednio zaokrąglone kształty zbiegające się z nie za dużym i nie za małym wcięciem w talii, ponętne czerwone usta i spojrzenie prawdziwej, wyrafinowanej kusicielki. Wystarczyło jedno jej zalotne zerknięcie by wywołać uczucie gorąca i zmieszać myśli w głowie. Może właśnie ona była największym złem na tej dziwacznej wyspie. Piękno jakie w niej tkwiło było i nieziemsko pociągające i ogromnie niebezpieczne. Stos ciał w grocie w zupełności to potwierdzał.
- Czym... ta wyspa nie należy do was, tylko do nas. A my jesteśmy bardzo spragnione. - kobieta rozchyliła swoje wargi przesuwając po nich językiem po czym uśmiechnęła się do wojownika jakby nigdy nic i podeszła do jednej ze skał na siadając na niej.
- Nie udało im się to, ale przynajmniej chwilę mogłam się z nimi zabawić. - jej palce przesunęły się po chłodnej powierzchni wody w subtelnym, absolutnie niewinnym geście.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Pon Kwi 29, 2013 8:18 pm

Ile on dał za to, by również znaleźć się w ramionach tej kobiety. Nawet jeśli to by doszczętnie wręcz zgubiło. A ta wiedźma jeszcze z nim pogrywał okrutnie, widząc jak to na nią patrzy. A może widział to, co chciał widzieć. Ale czy tak zjawiskowa istota może być przesiąknięta złem na wskroś? Czy może to moment, kiedy powinno się przestać wierzyć temu, co widzą oczy?
- Mówisz zagadkami, Pani. Nie podejrzewam, by ktoś zapragnąłby zawłaszczyć dla siebie tak piękną wyspę - Nieznacznie zadrżał tylko nie mógł określić, czy wina tego, co zobaczył jako pierwsze i wrażenia, jakie to w nim wywołało czy też tego uśmiechu.
Podążył ten za nią. Im dalej będzie od tego stosu ciał, tym jak na razie lepiej.
- Zatem dlaczego sądzisz, że ja podołam temu? I jaka w tym moja rola? Pani... jak Ci na imię? - Wiele mu nie powiedziała. Wręcz wszystko bardziej się skomplikowało.
A my jesteśmy bardzo spragnione.
Przywołał w myślach słowa tej czarownicy. Czyżby chodziło o wodę? Czyżby o to chodziło, że ta wyspa należy do nich? Czyżby to mu chciała powiedzieć?
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Wto Kwi 30, 2013 8:48 pm

- Po prostu... nie życzymy tu sobie gości. Bawią nas krótko, a później są już zbędni.
Nie oglądała się na wojownika przyglądając się krystalicznie czystej wodze w sadzawce. Z łatwością można było dostrzec jak po tą przezroczystą taflą przepływają niewielkie ryby w porę unikając spotkania z jej palcami, którymi przecinała tą powierzchnię w subtelny, delikatny sposób, zupełnie różny od obrazu krwawej morderczyni, który jawił się w obliczu tego stosu pomordowanych ciał jaki spoczywał w grocie obok.
- Twoją rolą jest być moją ofiarą albo przejść dalej. Tajemnicę można poznać tylko po spotkaniu z nami... jesteśmy kapłankami tej wysypy i przybyłyśmy na nią wspólnie z naszą panią, która teraz zaślubi władcę tych ziem.
Kiedy ponownie spojrzała na przybysza na jej pełnych wargach znowu pojawił się kuszący uśmiech. Jej spojrzenie, takie łagodne, takie zalotnie uwodzicielskie, można było zatracić się w jej oczach. Wróżki wciąż bawiły się w pobliżu, może nawet po części ignorowały albo po prostu tak bardzo pochłonięte były własnymi figlami.
- Usiądź. - wskazała mu miejsce obok siebie. - Czy naprawdę chciałbyś poznać moje imię?
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Wto Kwi 30, 2013 9:57 pm

- A oni przybywają? – Zadał właściwe pytanie, bo zapewne kolejnym byłoby, czy też go taki los czeka, jeśli przestanie bawić tą panią i inne istoty zgromadzone tutaj. Ryby. Kobieta siedząca na tej skale, zanurzająca nieznacznie dłoń w tej sadzawce wydawała się naprawdę czymś pięknym. I takim była zjawiskiem w istocie. O jej urodzie bardowie zapewne pisaliby pieśni.
- Przejść dalej? Coś wspominałaś, Pani, że muszę wypełnić Twoją rolę. Kapłanki. Jesteście... odmienne od tych, które poznałem... A kim jest Wasza Pani? - O bogowie, jak tu oprzeć się takiemu uśmiechowi? Jak walczyć z urokiem tej boginki, wiedźmy? Jak tutaj oderwać spojrzenie od tych oczu. Faerie nie wydawały się groźne na razie.
Skinął jedynie głową, by spocząć obok niej. Ponownie zaczesał pasmo długich włosów, by odsłonić swą twarz. Także przygryzł jedną z warg. Rozsądek kazał mu też uciekać stąd. - Tak, Pani.
Nawet jak ta wiedza może go słono kosztować.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Sro Maj 01, 2013 8:50 pm

- Ostatnio jest tu za dużo... zbędnych gości.
Zbędnych, ciekawe na ile odpowiednie było to określenie. Byli po prostu zbędni. A może ta bezużyteczność wędrowców miała jakieś drugie dno; dno, które sięgało głębiej niż tylko w krąg kapłanek wyspy Sene. Tajemnicza legenda, cudna bogini jako małżonka na zamku i mordercze kapłanki. Ta okolica była naprawdę nieprzewidywalna, kiedyś tak piękna wyspa zamieniła się w wielki cmentarz.
- Owszem. Każda kapłanka ma jedną niebezpieczną cechę... i tylko nią może się posługiwać by zwieść wędrowców. Zgadniesz co jest moją zaletą?
Kapłanka odchyliła głowę do tyłu. Jej kosmyki włosów niemal dotykały powierzchni wody. Zwiewna sukienka wydawała się jedynym materiałem, który osłaniał jej zdecydowanie zbyt idealne ciało. Była wystarczająca by osłonić co trzeba, ale nie wystarczająca by powstrzymać ewentualne fantazje. Zaraz jednak kobieta odgarnęła włosy na jedno ramię, a kilka kropel wody z jej smukłych palców podążyło w dół szyi wyznaczając na jej skórze trasę prowadzącą pod materiał sukni.
- Moja pani... musiałbyś ją sam poznać. A moje imię to Áill. Podoba ci się?
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Sro Maj 01, 2013 10:31 pm

- Zatem ktoś był pożądanym gościem? – Siedząc obok kobiety, podniósł jedną z dłoni. Wydawałoby się, że chce jej dotknąć i w sumie to nie byłoby niczym dziwnym, wręcz typowo ludzkim. A jednak pogładził kraniec swojej szczęki pokrytej zarostem. Zatem na ile on był zbędny? Też był wędrowcem, gościem na tej wyspie. I teraz poznał w pewnym sensie sekret morderczych kapłanek. O tym jednak nie wiedział. Starsi od niego pewnie o tym pamiętali.
Powaga sytuacji w jakieś się znalazł dawała mu wiele do myślenia, które teraz z pewnych przyczyn było znacznie utrudnione. Na wszystkich bogów. Przymknął na moment powieki, by potem spojrzeć ponownie na tą boginkę. Grunt, że była wyjątkowo prawdomówna.
- Zwodzisz wędrowców, mnie ciałem jak i piękną mową. Choć jedna z tych jest Twoją zaletą, Pani – Przygryzł swoją dolną wargę, bowiem dostał odpowiedź i był niemalże pewien, że to ta pierwsza zaleta. Nie mógł oderwać spojrzenia od niej. Od jej zbyt idealnego ciała, od jasnej skóry kobiety. Zmagał się ze swoimi fantazjami. Których z każdą chwilą było więcej, zwłaszcza im dłużej patrzył.
- Zatem poznam ją? Jeśli nie jest zajęta przygotowaniami do samego wesela z panem tego zamku. Tak, Pani... Áill - Ta rozmowa wydawała się zbyt spokojna, pokojowa i zapewne miała też uśpić jego czujność. Co było teraz zbyt proste, kiedy pragnął wręcz dotknąć tej kobiety, która siedziała tak blisko niego. Z dziewkami w zamtuzie, w oberży było inaczej. Te same się krygowały, przychodziły i o taką nie było trudno. Tutaj było inaczej. Kobieta była niczym modliszka, pajęczyca i te wrażenia były jak najbardziej trafne. A jednak niepomny tego odważył się jej dotknąć. Dotknąć jej jedwabistej skóry odsłoniętych długich nóg. I to zgubi.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Czw Maj 02, 2013 8:58 pm

- Zdarzało się... ale były to dzieci.
No tak, to chyba było logiczne... kogóż urok tej pani nie dosięgnie jak nie dzieci? Maleństwa zbyt niewinne by zrozumieć czym jest pożądanie. Ale gdy tylko odpowiednie instynkty się pojawią to czy młodzieniec czy staruszek kapłanką nie pogardził, a kobieta nie wyglądała na taką, która by odmawiała ani tym bardziej na taką, która by mordowała.
- Widzę, że jesteś rozsądnym wojownikiem. To miło spotkać kogoś kto grzeszy czymś więcej niż tylko pożądaniem. - zaśmiała się cicho pod nosem mrużąc przy tym oczy i przez chwilę przyglądając się tańczącym w powietrzu wróżkom. - Może ją poznasz... jeśli zasłużysz.
Kto by pomyślał, że tak cudna istota skrywa taką przerażającą tajemnicę. Kiedy tylko spojrzała mu na powrót w oczy, wyciągnęła dłoń dotykając jego policzka. Soczyste usta wydęły się w lekkim uśmiechu i uniesieniu kąciku warg. Jej skóra była jedwabista, delikatna w dotyku, nieskalana niczym. Palcami pogładziła wierzch jego policzka. W tym malutkim dotyku było tyle zmysłowości ile nie miała dwórki, księżne, księżniczki, królowe czy zwykłe panny ze wsi.
- Boisz się mnie?
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Czw Maj 02, 2013 10:24 pm

- Dzieci… Pani, one też nie opuściły tej wyspy? – Pytanie jego skromnym zdaniem było całkiem na miejscu. Chociaż akurat gdyby ktoś spytał, chciał poznać jego opinię… to pewnie byłaby taka sama. Jednak tej kobiecie nie oddałby żadnego dziecięcia pod opiekę. Jednak to prawda, to się pojawia później. Czy jemu zatem też by nie odmówiła? A jednak tamci nieszczęśnicy zginęli i zapewne też z rąk tej kobiety.
- Brak mi teraz rozsądku, Pani – Odezwał się znacznie ochrypłym głosem. Tylko bliżej nieokreślona trwoga, wspomnienie tych ciał w zasadzie go powstrzymało od tego, by nie dosłownie ulec temu pożądaniu. Które to obudziła w nim ta kobieta. Nawet, kiedy się śmiała tak perliście. Na moment też spojrzał na te faerie. Jeśli zasłuży. Sam nie był pewien, czy naprawdę chce do niej zmierzać i ją poznać. Nie zadał tego pytania. Sam nie mógł tego pojąć. Powinien się cofnąć, oddalić… a jednak nie był do tego zdolny. Jeszcze patrzył swoim piwnym spojrzeniem na te soczyste wargi jak i oczy kobiety, kiedy już od nich oderwał swe spojrzenie.
Był to pierwszy raz, kiedy się uśmiechnął. Ale jaki to był uśmiech, miał coś w sobie z małego chłopca czy też szelmy. A w dodatku wymalował zmarszczki wokół jego ust. Choć nie potrafił tak czarować, jak to teraz robiła ta kobieta. To też sprawiło, że powiódł dłonią po tej jedwabistej skórze, kierując się znacznie wyżej. Nie mógł się oprzeć jej gładkości, a także ta zmysłowość z jaką czarnowłosa piękność dotykała jego policzka była zbyt przytłaczająca. Wciąż jednak nie przekroczył pewnej granicy, bo jak ona sama stwierdziła... wykazuje się pewnym rozsądkiem. Tylko jak długo jeszcze? A dwórki, księżne czy księżniczki albo królowe były poza jego zasięgiem.
- Odczuwam przedziwną trwogę, więc można to uznać, że... tak - Albo ją ta odpowiedź zadowoli albo rozłości.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Pią Maj 03, 2013 6:58 pm

- Tego nie mogę być pewna. - odpowiedziała kapłanka z tajemniczym uśmiechem na zadane przez wojownika pytanie.
Kobieta zwodziła go, a była przy tym tak subtelna i tak pociągająca zarazem. Z pełną uczciwością można by powiedzieć, że drugiej tak idealnej dziewczyny ze świecą szukać. I ten ideał mógł być przerażający, ale też niezwykle kuszący. Aż żal nie spróbować, przecież to nie wiele kosztuje, a te pełne usta musiały być miękkie i delikatne w dotyku; dotyk warg o których marzył każdy mężczyzna.
- Nie powinieneś się mnie bać, nie muszę cie wcale skrzywdzić.
Jej głos był niczym miód na ucho, ciężko było jej nie uwierzyć. A jej dotyk, jej skóra... to wszystko było jak z najpiękniejszej opowiastki o najpiękniejszej księżniczce. I te usta, które zbliżyły się do jego ucha szepcząc mu coś śpiewnym głosem. W takich chwilach cały świat przestawał istnieć, wyspa stawała się całkowicie nieistotnym miejscem, wróżki zbędnym dodatkiem, czas tracił na znaczeniu.
- Jeśli tylko chcesz...

avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Pią Maj 03, 2013 8:50 pm

Czyli także nie dostanie na to pytanie odpowiedzi, więc zrezygnował z tego, by zadawać kolejne pytania. A ten tajemniczy uśmiech też nie wróżył zbyt dobrego.
Gdzieś w podświadomości zdawał sobie z tego sprawę… tak i jak i że to nie było prawdziwe. Cud, nie kobieta. Nie dziwota, że nikt nie mógł się jej oprzeć. Piękno czasem naprawdę bywa przerażająca, taka mordercza uroda. Wielu głupców za to przepłaciło już życiem i to jeszcze świadczyło o tej swojej wartości tego, co mogła im zaoferować ta kobieta.
- A jednak to robię - Nie było w tym nic dziwnego. Odpowiedział ledwie słyszalnym szeptem. Choć ten nie był pozbawiony głębi, tak nie chciał zagłuszyć głosu tej kobiety. Zapewne nie on jeden tutaj zostać wręcz na zawsze. Czuł jeszcze ciepły, wręcz gorący oddech tej kobiety i aż nieznacznie zadrżał. I zapewne nie on jeden to czuł. Dawno wręcz o tym zapomniał. Nawet zapomniał o celu, dla którego tutaj przybył.
- Chcę... Jaka jest Twoja wola? - Nim też się obejrzał, trafił dłonią na delikatny materiał jej sukni, a że stosunkowo przeszkadzał, to nieznacznie został zsunięty z jej ciała. Choć mógł zrobić znacznie więcej, ale wtedy byłoby dobrze ukazane jego pożądanie. Choć może i już to ukazywało, skoro otoczył i ramieniem jej smukłą talię niekoniecznie pozwalając jej odejść. Czy zatem to było wolą tej kobiety i pozwoli mu odejść wolno?
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Sob Maj 04, 2013 6:33 pm

Dłoń kobiety zsunęła się z jego z jego policzka na ramię. Zacisnęła się na nim, ale ten uścisk wcale nie był delikatny, wcale nie przypominał subtelnego kobiecego uścisku. Był niewątpliwie bardzo silny. Zbyt. Palce tak mocno zacisnęły się na skórze, że nagle słychać było chrupot łamanych kości. I co gorsza, uścisk nie ustępował, tylko wzmacniał się. A wyraz kapłanki pozostawał niezmiennie kuszący, wargi delikatne rozchylone. Ta sama kobieta, a z jednej strony ideał, z drugiej potwór.
- Już ją wypełniłeś. - odpowiedziała cicho, a kilka z kosmyków jej włosów opadło na twarz przysłaniając odrobinę uroczy uśmiech, którym go obdarzyła. - Ale pozwolę ci odejść, wystarczająco długo wytrzymałeś.
Uścisk w końcu zelżał, a kapłanka odgarnęła tych kilka niesfornych kosmyków by złożyć na wargach wojownika krótki, niemalże przelotny pocałunek tych pełnych, czerwonych warg.
- Może jeszcze się kiedyś spotkamy...
Ostatni szept i jakaś czarna iskra zaczęła przedzierać się przez suknię kobiety z jej idealnego ciała i w ciągu zaledwie sekundy, może dwóch zniknęła ona w ciemności jaka błyskawicznie ją otoczyła. Wróżki, zresztą również rozpłynęły się w powietrzu.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Sob Maj 04, 2013 8:09 pm

Wydawało się, że to jednak oznaczać będzie coś dobrego. W końcu wydawała mu się naprawdę… miła pomimo tego, co został w tej grocie. A przede wszystkim, sama go kusiła. Pojawił się zatem ból, który także w jakimś stopniu był wymalowany na jego twarzy. Zacisnął także mocniej szczęki. Pewnie tą wiedźmę bardzo usatysfakcjonuje. Teraz niekoniecznie w głowie mu były amory i też gorzko tego pożałował.
Przynajmniej jedno mu się udało. Ale gdyby uległ, to byłaby wyjątkowo słodka śmierć. Mało honorowa, ale słodka. Ciężko powiedzieć, czy się radował z tychże słów. Ale na pewno ze swoistą ulgą przyjął to, że uścisk zelżał. Ten pocałunek też wynagrodził wszystko.
Niech bogowie mają mnie w opiece, bym takiej dziewki nigdy nie spotkał…
Jedynie to zdołał pomyślał, kiedy ku jego zdziwieniu ciemnowłosa zniknęła wraz ze swoimi faeriami. Dotknął swojego ramienia, choć zapewne to był błąd. Czy wrócić do osady, czy jednak podążać na zamek? Tam pewnie znalazłby więcej niechcianych dziwów. Oparł się o tą skałę, oddychając głęboko. To i tak nie pomagało mu odetchnąć. Nie czuł nawet ulgi.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Nie Maj 05, 2013 12:27 pm

Pulsujący ból rozchodził się z miejsca złamania. Może najpierw wypadałoby czymś przynajmniej prowizorycznie usztywnić ramię, żeby nie dodawało cierpień przy poruszaniu się. Może ta polana nie było najlepszym punktem uzdrowiskowym, ale poniekąd wszystko mamy na miejscu. Gałęzie, niepotrzebne patyki, nawet trupy z jaskini można trochę ogołocić jeżeli potrzebny byłby kawałek materiału. No bo z takim urazem podróżować, to już zapewne nie byłoby zbyt wygodne.
Tymczasem od jednej strony polany, tuż za jeziorkiem widniała ścieżka. Właśnie gdzieś w stronę tej ścieżki podążała jedna z wróżek. Oj... czyżby jedna z tych istotek ostała się żywa? Można było obserwować jak ten fruwający punkcik już niemal wlatuje na ścieżkę, gdy nagle i jego pochłonęła złowroga ciemność. Pech. Ale zawsze jakaś wskazówka. Skoro to coś leciało w tamtą stronę, to może jest to odpowiednia droga do dalszej podróży.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Hibernia on Nie Maj 05, 2013 1:13 pm

Ten ból, który czuł w miejscu złamania sprawiał, że wciąż wyraz bólu nie opuszczał jego twarzy. Nawet porzucił pomysł dalszego etapu określania swojego stanu. Ale tak, wypadałoby jednak to ramię usztywnić i pomyśleć zatem co dalej. Była wręcz koszmarnym punktem uzdrowiskowym, ale do tego był przyzwyczajony w zasadzie. Rozejrzał się zatem po najbliższej okolicy. Pozbieranie gałęzi to był najmniejszy problem. Za to niechętnie skierował się do tej groty, właśnie celem pozyskania kilku skrawków materiału. Choć jednak nie mógł znieść tego smrodu bijącego od tych ciał. Rozsądniejszym wyjściem było poświęcenie kilku kawałków swojego płaszcza. Zebrał także kilka kawałków drewna, by ponownie usiąść na tej skale. Odsłonił niesprawne ramię, krzywiąc się ponownie. Opatrywanie miejsca urazu także nie należało do najłatwiejszych, kiedy miał tylko jedną rękę, ale na to również był sposób.
Ziół tutaj również się nie uświadczy, które pomogłyby znieść ból.
Ścieżka. Jego zainteresowanie wróżkami było już stosunkowo niewielkie i nie ma się tutaj dziwić. A jednak powiódł spojrzeniem za tym małym punkcikiem zanim to zniknął. Westchnął ciężko, uwalniając także swoje plecy z ciężaru niepotrzebnych mu rzeczy. Głównie tutaj chodziło o łuk oraz kołczan a także rozważał zostawienie darów dla tej królowej. Której nie chciał spotkać. Ale tych jednak nie zostawił. Tak samo jak miecza, bo nie wiedział, co spotka dalej na tej ścieżce. Miał w końcu jedno ramie sprawne. Więc podążył też w stronę tej ścieżki, by na nią wstąpić.
avatar
Hibernia
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Legenda on Pon Maj 06, 2013 11:53 am

Ścieżka zaczęła prowadzić wędrowca przez zalesioną puszczę. Ale chyba i uroki tej krainy traciły na znaczeniu w obliczu tak specyficznych zjawisk, jakie tu miały miejsce. Na nic podziwianie piękna przyrody i wsłuchiwanie się w odgłosy zwierząt jeśli za rogiem może czekać śmierć.
-> http://hibernia.forumpl.net/t105-wypalone-pola
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brzeg

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach