Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Muireann

Go down

Muireann

Pisanie by Muireann on Wto Mar 26, 2013 5:14 pm


Muireann

~ PRZYDOMEK: Keva (miła)
~ WIEK: Siedemnaście lat
~ POCHODZENIE: Irlandia
~ STATUS: Wiedźma
~ PROFESJA: Początkująca wiedźma


~ WYGLĄD ~
Muireann jest dziewczyną o kruczoczarnych gęstych kręconych włosach sięgających do połowy pleców, a nawet trochę za. Zazwyczaj nosi je rozpuszczone, chociaż kiedy jej przeszkadzają, co nie zdarza się raczej często, związuje je tasiemką, wstążką czy co tam jeszcze ma pod ręką. Cerę ma bladą, wręcz porcelanową, więc kiedy się rumieni doskonale widać w jakim stopniu zawstydzenia się znajduje. Dodajmy, że nie jest to rzadki widok. Z tłumu wyróżniają ją zdecydowanie oczy. Małe, bo małe, lekko skośne, jednak o jak bardzo nietypowej barwie! Bo czy ktoś kiedykolwiek widział, żeby człowiek miał tęczówki w kolorze fioletu? No dobra, czasem ktoś się z takimi rodzi, ale chyba nie powiecie mi, że jest to często spotykane. Co do ich wielkości, Muireann zawsze chciała mieć większe oczy, jednak fiolet wszystko jej rekompensuje. W końcu kto byłby w stanie o nich zapomnieć, kiedy wokół widzi same niebieskie, zielone czy ciemne tęczówki? Dziewczę mierzy zaledwie 158 centymetrów, z czego absolutnie nie jest ani szczęśliwa ani dumna. Zresztą, kto by był? Za to przynajmniej jej sylwetka jest drobna i szczupła, dzięki czemu przy tak niskim wzroście nie wygląda jak krasnal ogrodowy z nadwagą. Nie ma wyjątkowo dużego biustu czy dolnych partii ciała, jednak nie można jej nazwać płaską jak deska. W odpowiednich partiach ciała zaokrąglona jest w sam raz. Szczupłe, drobniutkie, trochę przypominające dziecięce dłonie zakończone są równie drobnymi, krótkimi paluszkami (ale bez przesady, palce ma proporcjonalne do wielkości dłoni).

~ CHARAKTER ~
Można powiedzieć, że Muireann jest chodzącym przykładem połączenia dobra, determinacji i odwagi. Postać zdecydowanie bardzo pozytywna, chociaż w niektórych momentach jej zbyt sympatyczna i delikatna natura jest uciążliwa. Muireann jest osobą spokojną, denerwuje się bardzo rzadko o ile w ogóle i nawet kiedy to robi stara się denerwować tak, żeby nikogo nie urazić. Doprawdy, dziwne dziewczę. Delikatna i wrażliwa, więc łatwo można ją czymkolwiek zranić, nawet zwykłym żartem. Do tego w niektórych sytuacjach jest naiwna niczym małe dziecko, przez co łatwo można zyskać jej zaufanie. Pomimo bycia wiedźmą nie zachowuje się jak jedna z nich. Nie potrafi manipulować ludźmi ani nawet sprawić, żeby chociaż trochę się jej słuchali. Nie umie być wredna, czy chociażby złośliwa. Jest niczym nieskazitelne dobro, co ma oczywiście swoje wady, jak na przykład zbytnia uległość, naiwność, nie posiadanie własnego zdania czy pozwalanie aby inni bezkarnie i bezczelnie ją wykorzystywali. Tak, tak, często była pomiatana przez wszystkich i nic nie mogła z tym zrobić bojąc się, że ktoś może źle odebrać jej odmowę. Zdecydowanie zbyt bardzo zagubiona w tym wielkim świecie.
Jednak od kiedy odkryła, że jest wiedźmą coś w niej powoli zaczęło kiełkować. Owszem, przez to jest jeszcze bardziej zagubiona, nadal emanuje wszelkim dobrem i jest do bólu naiwna, ale gdy stwierdziła, że dzięki swojej mocy jest w stanie pomagać innym, stała się bardziej zdeterminowana i odważna. Wie, że dzięki temu chociaż trochę przerasta zwykłych ludzi, więc postanowiła popracować nad swoją pewnością siebie. Coraz częściej stara się mieć własne zdanie na jakiś temat i zaczyna się przełamywać, by powiedzieć komuś 'nie'. Kto wie, może uda jej się nawet zmusić ludzi do posłuchu? Jest to jednak proces bardzo powolny i upłynie trochę czasu nim Muireann pozbędzie się swoich wad tylko po to, by zyskać inne.

~ HISTORIA ~
Niektórzy powiedzą, że historia Muireann jest zawiła, inni, że wręcz prosta i schematyczna. Jak jest naprawdę? Przeczytajcie i oceńcie sami.
Muireann urodziła się w niewielkiej wiosce zaraz w okolicach Irlandii, w małym, nieco rozpadającym się domku. Jej rodzice nie należeli do osób bogatych, a wręcz przeciwnie. Osiągnęli status społeczny biedoty i gdy dowiedzieli się, że za dziewięć miesięcy urodzi im się dziecko, postanowili zagwarantować mu lepszą przyszłość. Jak? Nie, oczywiście, że nie mieli zamiaru na to zapracować. Byli tchórzami i nie podejmując najmniejszego wysiłku zgodnie stwierdzili, że nigdy nie uda im się polepszyć swojego statusu. No więc co?Postanowili oddać dziecko jakiejś mieszczańskiej rodzinie. Po obmyśleniu planu nie pozostało im nic innego jak tylko czekać po porodu. Dziewięć miesięcy później powitali na świecie małą, różową, bezbronną i rozwrzeszczaną w niebogłosy istotkę. Ojciec owinął dziewczynkę jakimś pogryzionym przez myszy kocykiem, żeby chociaż trochę było jej ciepło. Wieczorem wymknął się z domu, dotarł do pobliskiego miasteczka i zostawił płaczące niemowlę pod drzwiami jednego z domów. Nie wiedział kto tam mieszka, nie oczekiwał również zapłaty. Zapukał głośno i szybko schował się za boczną ścianę domu. Obserwował, jak drzwi się otwierają i wychodzi z nich para, najpewniej małżeństwo. Młoda kobieta i niewiele starszy od niej mężczyzna. Oczywiście na wstępie usłyszeli płacz dziecka, które podnieśli z ziemi. Kobieta schowała się z dziewczynką w domu, kołysząc ją uspokajająco w ramionach, natomiast mężczyzna zaczął uważnie rozglądać się po okolicy. Ulice były jednak puste, więc stwierdził, że nie znajdzie nikogo, kto byłby rodzicem niemowlęcia. Schowany za ścianą ojciec obserwował całą scenę. Uśmiechnął się do siebie ciesząc się, że jego dziecko ma już zapewnioną lepszą przyszłość, po czym wrócił do domu.
Lata mijały spokojnie, a Muireann dorastała w szczęściu. Nie wiedziała, że ludzie, których nazywa 'matką' i 'ojcem' tak naprawdę nie są jej rodzicami. Nie tylko nie dawali jej powodów do jakichkolwiek podejrzeń, ale tak bardzo pokochali i przywiązali się do tej drobnej czarnowłosej istotki, że nie chcieli jej o niczym mówić. Byli kupcami, więc dziewczyna często im pomagała. Oprócz tego, jej przybrany ojciec zdołał pojąć sztukę pisania i czytania, czym niemal natychmiast podzielił się z córką. Muireann miała wtedy coś koło lat piętnastu. W tym samym czasie jej zaczęły się objawiać jej ukryte moce. Najpierw niewiele, co wszyscy wokół, w tym sama Muireann interpretowali jako przywidzenia lub zbiegi okoliczności. Potem magia zaczęła objawiać się coraz częściej i mocniej. Biedna czarnulka nie wiedziała o co chodzi. Przecież nikt w jej rodzinie nie posiadał takich niezwykłych talentów. No cóż, w przybranej rodzinie może i nie, ale w tej prawdziwej zdarzały się wiedźmy. To, że Muireann jest jedną z nich wyczuła kiedyś na targowisku stara, pomarszczona, nieco zasuszona już babcia. Opowiedziała dziewczynie wszystko co wie, a naiwna Muireann uwierzyła we wszystko co usłyszała. Przynajmniej raz jej łatwowierność nie okazała się wadą. Kobieta zasugerowała, żeby dziewczyna znalazła wiedźmę, która zgodzi się wszystkiego jej nauczyć. Najlepiej jakąś z Gaoth Dobhair. Czarnowłosa przyjęła do serca rady starszej kobiety i gdy wróciła do domu, po raz pierwszy w rozmowie z rodzicami pokazała, że ona też potrafi być zdeterminowana, by osiągnąć zamierzony cel. Przy pożegnaniu nie obyło się bez łez, a gdy w końcu udało jej się wyrwać z domu, poprosiła znajomego kupca żeby zawiózł ją do miasta, skoro sam się tam udaje. Podróż trwała wiele dni, a gdy już dotarli do celu i się rozdzielili, Muireann zdała sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nie wie co ma dalej robić. Nie wiedziała przecież kto z mieszkańców para się magią, ani jak rozpoznać wiedźmę. W każdym razie, obecnie znajduje się w Gaoth Dobhair nawet nie jeden dzień. Czy uda jej się znaleźć kogoś, kto wprowadzi ją w tajniki magii i wszystkie związane z nią nauki? To już niebawem się okaże.

~ EKWIPUNEK ~
- Mały sztylet (do obrony, tak w razie czego).
- Jakaś sakiewka z pieniędzmi i jedzeniem.

~ UMIEJĘTNOŚCI ~
- Potrafi czytać i pisać.
- Jest szybka i zwinna, więc w razie czego potrafi uciec przed fizycznym zagrożeniem.
- Zna podstawy walki bronią białą, jednak gdyby doszło do prawdziwej bitwy nie potrafiłaby się nią obronić.

~ CIEKAWOSTKI I INNE ~
- Nadal jest nieświadoma swojego pochodzenia.
- Ponieważ dopiero niedawno odkryła, że jest wiedźmą i nie znalazła jeszcze odpowiedniej nauczycielki, nie ma zielonego pojęcia jak używać magii ani nie zna żadnej związanej z nią nauki.


wzór dla HIBERNIA by hellao




Diarmuid Ua Duibhne
avatar
Muireann
Keva

Skąd : Irlandia
Join date : 20/03/2013
Liczba postów : 5

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach