Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Willow

Go down

Willow

Pisanie by Willow on Pon Mar 18, 2013 5:19 pm


Willow

~ PRZYDOMEK: WIEDŹMA
~ WIEK: Kobiet się o takie rzeczy nie pyta (około 30 lat)
~ POCHODZENIE: Celtyckie… a dokładniej Irlandzkie.
~ STATUS: Wiedźma
~ PROFESJA: Wiedźma, ale czasami też działa, jako Akuszerka.


~ WYGLĄD ~
Nie jest niestety ani stara jak świat, ani pomarszczona jak morska plaża. Jest młoda, a przynajmniej młodej sprawia wrażenie. Jej delikatna uroda sprawia, iż zdecydowanie nie wygląda na tyle ile ma lat. Cechą charakterystyczną tej czarownicy są marchewkowo pomarańczowe włosy oraz oczy zwykle opalizujące na niebieski. Nie jest to jednak jakiś wyjątkowo naturalny odcień. Niektórzy twierdzą, że oczy wiedźmy mają tak głęboki i neonowy kolor z powodu długiego wpatrywania się w zawartość kociołków i wdychania oparów znad nich się unoszących… możliwe, że jest w tym trochę racji.
Skóra Willow jest jasna, jak płatki śniegu lecące z nieba na początku zimy. W dodatku delikatna i miękka jak płatki dzikich róż. Zresztą tak samo ładnie pachnie. Wiedźma twierdzi, iż jest to jej naturalny zapach, nikt nie wie ile w tym jest prawdy.
Smukła i powabna jak selkia, szybka i zgrabna jak łania. Nie może się pochwalić jakimś wyjątkowo dużym biustem, za to z pewnością jej atutem są szerokie biodra, wprost stworzone do rodzenia silnych synów. Smukłe dłonie zakończone są długimi palcami i jeszcze dłuższymi, nieco szponiastymi paznokciami. Długie nogi pozwalają jej poruszać się z gracą, sprawnością oraz szybkością leśnych stworzeń.
Ubiera się najczęściej w białe zwiewne szaty. Latem są to suknie z delikatnego materiału czasem sięgające samej ziemi innym zaś razem ledwo zakrywające kolana (któż to widział?!). Zimą chodzi w ciepłych lnianych i wełnianych sukniach w kolorze śniegu, obszytych zazwyczaj białym lub szarym futerkiem. Włosy swe często skrywa pod chustą, na której to sama wyhaftowała mistyczne znaki. Czasami, kiedy jest sama w domu chodzi ubrana jedynie w koszulę, która ledwo przysłania jej uda, ale o tym nikt praktycznie nie wie.

~ CHARAKTER ~
Bycie wiedźmą a jednocześnie kobietą zobowiązuje do pewnych komplikacji w tym dziale. Zdecydowanie można powiedzieć, iż Willow brakuje piątej klepki, a jednocześnie uchodzi za osobę nie tylko oczytaną, ale też światłą. W końcu któż lepiej niż ona może rozwiać ciemności, jakimi zasnute są umysły pospólstwa? Mimo iż nigdy nie widział jej z kotem, wiele osób przypisuje jej właśnie kocie cechy. Takie jak nieufność, która to przejawia się w ograniczaniu kontaktów z innymi do niezbędnego minimum. Tajemniczość, która jak koc szczelnie otula całą jej postać i której nawet najbardziej wytrwałym nie udaje się do końca zgłębić. Zmienność, z powodu, której trzeba brać na tą panią poprawkę. Bo w jednej chwili może być chętna, wręcz rącza do pomocy a drugiej może pozostawić tego, któremu pomagała na pastwę losu. Zdarza jej się być wdzięczną, w każdym tego słowa znaczeniu a czasami nawet wykazuje się zainteresowaniem. Niestety większość rzeczy ją nudzi. Ani trochę nie interesują ją plotki, na których zdaniem niektórych powinna się wzbogacać. Owszem ktoś czasem przyjdzie po jakieś zaklęcie, ale zwykle nie są to skomplikowane sztuczki i dlatego wiedźma nie ma z nich ubawu.
Jest typem samouka z dość dużym potencjałem magicznym. Nigdy nikt nie szkolił jej w zaklęciach. Wszystkiego sama się nauczyła na własnych błędach. Nie można też powiedzieć by lubowała się w słuchaniu dobrych rad. Przecież jest czarownicą, wiedźmą! Nikt nie ma większej wiedzy – a już na pewno na tematy magiczne – od niej. Źle znosi konkurencję i wprost nienawidzi być porównywana do kogoś innego.

~ HISTORIA ~
Willow nie urodziła się w żadnym mieście, nie urodziła się też w żadnej wsi. Na świat przyszła w niewielkim domku położonym wśród zielonych łąk. Nie można powiedzieć by kiedykolwiek miała okazję poznać swoich rodziców. Matki nigdy na oczy nie widziała, ojca zaś pamiętała jak przez mgłę. Wydawało jej się też, że zawsze był tylko ten domek i mała ona. Nigdy nie było z nią nikogo innego.
W domu miała dość jedzenia by przeżyć bez polowania. Suszone mięso, warzywa w ogródku i czysty oraz bystry strumień nieopodal. Niczego więcej tak na dobrą sprawę nie potrzebowała. Poza tym wszystkim miała jeszcze księgi. Stare jak świat książki pełne mądrych słów, które niestety sama musiała rozszyfrować. Nie miał jej, kto tego nauczyć. A jednak jakimś cudem nauczyła się sama czytać, zrozumiała sens mądrych słów. Odkryła też w sobie magię, która nie potrzebowała zaklęć ani eliksirów. Te rzeczy przyszły do Willow dużo później.
Zapewne po dziś dzień mieszkała by w tym swoim domku pośrodku niczego, gdyby nie jedna z drugą wojną. Na równinach pojawili się ludzie. Toczyli między sobą poważne walki. Willow nie wiedziała, o co walczyli, właściwie to wtedy jeszcze nie rozumiała nawet samej idei walki. Obserwowała jednak z ciekawością, ale też i trwogą ludzi młócących się mieczami, krwawiących i umierających. Wojna się skończyła. Wygrani postanowili pozbierać łupy. Jeden z mężczyzn do łupów zaliczył dom małej czarownicy razem z nią. Oczywiście Willow nie rozumiała, co się dzieje i nie bardzo też wiedziała, dlaczego wielki, śmierdzący śmiercią mężczyzna uważał, iż ona mu się należy. Nie miała jednak dość siły by mu to wyperswadować i ostatecznie została porwana ze swojego małego domku pośrodku niczego.
Zapakowana na wóz zwiedzała krainy razem ze swoim wojownikiem. Pewnego dnia, kiedy stwierdził, iż Willow jest odpowiednio dojrzała zażądał od niej czegoś, czego ona mu nie zamierzała dać. Nie wystarczyły krzyki, drapanie i innego rodzaju sprzeciwy. Wydawać by się mogło, że wojownik weźmie to do niej siłą. Nie była już dzieckiem, jej moce od tamtego porwania znacznie wzrosły. Podróż ją wzmocniła, a także podczas jej trwania nie przestała się uczyć. Pokonanie wojownika nie było już niemożliwe. Zresztą gdzie stoi stal a gdzie mistyczne moce będące w stanie zmienić ja znów w nic innego jak metalurgiczną papkę? Tak się też stało. Wojownik przegrał i za swoją porażkę zapłacił najwyższą cenę. Młoda wiedźma była wolna i zamierzała z tej swojej wolności skorzystać.
Zaczęła podróżować na własną rękę, sprzedając zaklęcia, eliksiry oraz czary. Poszukiwała i właściwie wciąż poszukuje czegoś, co mogłoby urozmaicić jej życie. Sprawić by było mniej… nudne.

~ EKWIPUNEK ~
-sztylecik w bucie
-sierp za pasem
-zioła dwóch albo trzech rodzajów w sakiewce

~ UMIEJĘTNOŚCI ~
-Znajomość magii,
-umiejętność rzucania zaklęć oraz robienia eliksirów,
-znajomość ziół (zarówno tych leczniczych jak i trujących),
-umie czytać i mówić, nie radzi sobie za to w ogóle z pisaniem,
-umie odbierać poród.

~ CIEKAWOSTKI I INNE ~
-Wciąż jest dziewicą,
-ma słabość do wszelkiego rodzaju ozdóbek (bransoletek, łańcuszków, rękawiczek, pierścionków, kolczyków itp.),
-ma psa rasy: Wilczarz Irlandzki, o imieniu Corell.
-Diarmuid Ua Duibhne


wzór dla HIBERNIA by hellao


avatar
Willow
Wiedźma

Join date : 08/03/2013
Liczba postów : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Willow

Pisanie by Breanainn on Pon Mar 18, 2013 5:24 pm

Akceptuję. Naprawdę świetna karta, Wiedźmo.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach