Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Breanainn Ionhar

Hibernia :: Organizacja ::  :: Ludzie

Go down

Breanainn Ionhar

Pisanie by Breanainn on Pon Mar 18, 2013 4:16 pm


Breanainn

~ PRZYDOMEK: Ionhar
~ WIEK: Trzydzieści pięć lat
~ POCHODZENIE: Irlandzkie
~ STATUS: Wojownicy
~ PROFESJA: Myśliwy


~ WYGLĄD ~
Breanainn jest postawnym mężczyzną, któremu to natura nie postąpiła wzrostu. Mierzy aż metr osiemdziesiąt trzy, więc z całą pewnością można nazwać go wysokim jak na swój wiek. Długie włosy w kolorze ciemnego brązu nosi luźno puszczone, a tylko spina je na tyle zapinką w dość charakterystyczny sposób. Ona powstrzymuje je w jakimś stopniu od wymykania się spod kontroli. Ciemnobrązowe włosy Celta mają znaczną tendencję do kręcenia się pod wpływem wszelakiej wilgoci albo nawet robią to same z siebie. Niesforne kosmyki odsłaniają także stosunkowo wysokie czoło tego osobnika.
Z całą pewnością również można nazwać go przystojnym mężczyzną. Tuż pod tym stosunkowo wysokim czołem umieszczone są regularne, krzaczaste brwi, które to zdradzają w dużej mierze jego mimikę jak i nastrój. Inaczej unoszą się, kiedy to jest radosny a tym bardziej, kiedy jest poważny. Potrafią także nadać mu wręcz groźnego wyglądu.
Na świat patrzy ciemnobrązowymi oczyma, które przywodzą swą głębią ciemne piwo. Zwykle nie jest pozbawione radosnych błysków, które sygnalizują dobry nastrój tego wesołka. Prosty nos zajmuje odpowiednią część jego twarzy i tworzy zgrabną całość z ustami tego jegomościa. Krańce szczęki mężczyzny oraz przestrzeń między nosem a ustami jest pokryta starannie zapuszczonym zarostem. Kiedy się uśmiecha, jego policzki zyskują na pełności. Oraz też pojawiają się delikatne zmarszczki dodające mu uroku.
Ubiór, jaki nosi z całą pewnością należy do tych ciepłych. Zwykle na gołe ciało zakłada dopasowaną tunikę w kolorze ciemnoniebieskim. Nie zakrywa ona jego silnych ramion. Także posiada kaptur. Na nią często zakłada brązową tunikę pozbawioną rzemieni. Jej charakterystycznym elementem są zdobienia wykonane złotą nicią. Obie tuniki spina pasem. Na wierzch tych okryć zakłada jeszcze porządny skórzany płaszcz spod którego wystają doczepiane rękawy. Płaszcz ten posiada również zdobienia jak i jego rękawy oraz brzegi są zakończone futrem. Ostatecznie one przechodzą w skórzane naramienniki. Ręce okrywa skórzanymi rękawicami, z czego mocniejsza ręka okryta jest rękawicą typowo przeznaczoną dla łuczników – okrywa tylko palec wskazujący i środkowy. Czasem też nosi tylko jedną z rękawic. Dalszym elementem stroju są ciemnobrązowe spodnie wiązane na rzemykach. Ciepła wełna chroni przed zimnem. Nosi także wysokie obuwie w całości wykonane ze grubej skóry. Posiadają one duże klamry. Ostatnim elementem tego ubioru jest szeroki pas ze skóry pełen zdobień jak i metalowych elementów. To na nim nosi futerał z łukiem, kołczan oraz sztylet przy swym boku. Bardzo często też nosi ciemnoniebieski kilt wraz ze skórzanym bezrękawnikiem. Często całość też się nie zmienia.

~ CHARAKTER ~
Wszystko można powiedzieć o tym mężczyźnie, ale nie to, że jest wielce skomplikowaną osobą. Jest wręcz przerażająco prosty. Na pierwszy rzut oka można określić go jako niezwykle przyjacielskiego – zwłaszcza względem swoich przyjaciół jak i bliskich mu ludzi. Do obcych początkowo podchodzi z dystansem. Potem kiedy zostaną przełamane pierwsze lody, traktuje niektórych znacznie lepiej. Choć i też bywają osoby, których unika.
Jest niepoprawnym optymistą. Jeśli coś idzie źle, to nadrabia śmiechem jak i stosunkowo dobrym nastrojem. Jest także wyjątkowo rozgarnięty, a więc potrafi w dużej mierze zadbać o swych towarzyszy. Jak im przewodzić. Traktuje ich jak swoje braci i siostry. Choć może wydawać się, że jest odludkiem, ale to nie prawda. Za swoich bliskich także może zginąć, jeśli ci z nim walczą ramię w ramię.
Jest także wygadany, chociaż w tym także ma jakąś ogładę. Nie jest wścibski, nadgorliwy, chociaż też wszędzie go pełno. Względem kobiet dżentelmen, co się chwali jakby nie patrzeć.
Kiedy wymaga tego sytuacja, potrafi zachowywać się poważniej lub też adekwatnie do tej sytuacji. Przez swój temperament, też zdarza mu się wpadać w drobne kłopoty. Jak większość Celtów jest stosunkowo gorącokrwistym mężczyzną. To jednocześnie wada i zaleta. A odnośnie wad, to jeśli ktoś mu naprawdę nadepnie na odcisk, będzie o tym pamiętać. A jak się zaczyna z kimś awanturować, to jakby się sami bogowie awanturowali. Zwykle takie kłótnie trzeba zdusić w zarodku. Zdarza się też, że próżnuje zachowując się jak małe dziecko. I często też ma skłonności do namawiania innych do bardziej szalonych rzeczy.
Czasem też potrafi siąść i oddać się rozmyślaniom nad daną kwestią. Ale to zwykle przy ognisku, kiedy robi się spokojniej.

~ HISTORIA ~
Jest synem nieznanej kobiety oraz kowala o imieniu Melvin. Kobieta, która go wydała na świat, zmarła chwilę po porodzie zostawiając jego ojca samego z małym dzieckiem. Ojciec był tym zdruzgotany, bowiem kochał tą kobietę. A ta odeszła zostawiając go samego. Znalazł pomoc u jednej z wiedźm z wioski, która pomagała wychowywać jego syna. Kowal nie ukrywał tej prawdy przed swoim potomkiem tak jak dbał o to, by chłopiec znał imię swej matki.
Ten dorastał szczęśliwie jak na pół sierotę. Ojciec, jego wiedźma oraz pozostałe kobiety z osady dbały o niego stosunkowo dobrze. Breanainn bawił się z ich dziećmi, broił. Ojciec także w wieku dziesięciu lat opowiadał mu o pracy kowala, a później pokazywał mu jak wykonywać drobne prace. Zaś wiedźma uczyła go czytać oraz jak wykorzystywać lecznicze zioła. On podchodził do tego z typowym dla chłopców zainteresowaniem, chociaż go ciągnęło do zabaw jak i wycieczek w okoliczne tereny. Jednak nie sposób docenić ich starań, by sobie chłopak poradził w dorosłym życiu.
Kiedy zaś osiągnął wiek piętnastu lat, już bardziej pomagał swemu ojcu w kuźni, którą być może kiedyś przejmie, chociaż nie można powiedzieć bym tam go ciągnęło i zamierzał prowadzić takie życie. Dorastał, patrząc jak ojciec staje się coraz słabszy i jak nie może wykonywać pewnych prac. Jednak przez pewien okres czasu go wręcz w tym wyręczał. Ojciec jednak zachorował, kiedy on miał dwadzieścia pięć lat. Miał dobrą opiekę, bo też sam się nim opiekował i dbał przez pewien czas o jego spuściznę. Jednak ten umarł nie poradziwszy sobie z ciężka chorobą trawiącą jego ciało. Po tym pomimo namów jego przybranej matki kuźnię oddał jednemu z bogatszych kowali, a sam za te pieniądze nabył łuk i kołczan pełen strzał oraz ciepły płaszcz, by opuścić to miasto. Domostwo zostawił pod opieką kobiety, która go wyuczyła tego, co potrzebne.
Podczas swych wędrówek poznał w karczmie pod Zepsutym Jabłkiem myśliwych, do których się dołączył. Ci w jakimś stopniu nauczyli go swojego fachu, kiedy pomógł jednemu z nich, który został ranny w wyniku jednego z polowań. Wiedza przekazana przez Galateę – bo tak wiedźma kazała na siebie mówić – pomogła mu uśmierzyć ból. Początki były trudne, ale ostatecznie dał radę.
Ci, którzy zostali jego towarzyszami podróżowali z nim nadal przez inne krainy. Jednak na zimę po raz pierwszy postanowił wrócić do wioski. Powiedział im, by poszli z nim do Gaoth Dobhair, bowiem każda para rąk się przyda i tak też było w istocie. Ci jednak nie dostosowali się do społeczeństwa, do jego zasad i dopuścili się wręcz haniebnych czynów. Musiał się liczyć z tym, że za nich w dużej mierze odpowiadał. Bo ich tutaj sprowadził. Ale to nie było coś na co pozwalał. Musieli opuścić wioskę, choć także oni ponieśli stratę w towarzyszach i sam się do tego przyczynił.
Do samej wioski zawsze wraca na zimę, w czasie żniw i wszystkich ważnych świąt. Zwykle jednak spędza dnie w lesie, doskonaląc swe umiejętności jak i polują celem zapewnienia sobie i innym jakiegoś bytu.

~ EKWIPUNEK ~
- Ręcznie wyciosany łuk ze zdobionym majdanem, który nabył za zapłatę za kuźnię jego ojca. To piękna broń oznacza także runami. Rogi także są zaznaczone w charakterystyczny sposób. Także kupił za nią kołczan pełen strzał. Strzały zawsze posiadają żółte lotki.
- Piękny półtoraręczny miecz, który wykuł dla niego ojciec jak miał te dziesięć dni imienia. Broń ta posiada prostą rękojeść, której głownia pokryta jest runami. Klinga zwęża się w połowie, by potem ponowie się rozszerzyć i tak biegnie już do pióra.
- Ciepły płaszcz wykonany z solidnej skóry, którego to kaptur chroni przed deszczem i innymi niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.
- Krótki, prosty sztylet zwykle noszony przy pasie. Również dzieło jego nieżyjącego ojca, widać dlatego podobieństwo względem miecza.
- Sakiewka z niewielką ilością monet.
- Tobołek z pewną ilością jadła i napitków.

~ UMIEJĘTNOŚCI ~
- Władanie bronią białą - Tą posługuje się nad wyraz wprawnie. Swoje robi też fakt, że ojciec specjalnie dla niego wykuł dwa ostrza. A te pasują do niego idealnie oraz dobrze leżą w dłoni.
- Strzelanie z łuku - Mając celne oko oraz sprawne ręce, nauczył się strzelać z łuku. Ta niezwykle przydatna umiejętność czyni go skutecznym na polu walki jak i zapewnia w dużej mierze przeżycie.
- Skradanie się - Jak przystało na myśliwego, potrafi się poruszać wręcz bezszelestnie po lesie jak i innych terenach, które dobrze zna.
- Czytanie - Przybrana matka nauczyła go czytać, by tym ułatwić mu w dużej mierze życie. Wiedziała jednak, że dużego dostępu do ksiąg mieć nie będzie. A na pewno na nic mu się przyda umiejętność przelewania słów na karty pergaminu.
- Retoryka - O ile jest prostym chłopem, tak pewną umiejętność retoryki opanował. Czasem jest to pewna ilość kuflów piwa a czasem chłodne ostrze przystawione komuś do gardła i przedstawienie swoich żądań.
- Zwinność - To dzięki niej również porusza się sprawnie, zwłaszcza jeśli chodzi o długie dystanse, biegi przełajowe czy długie trasy.

~ CIEKAWOSTKI I INNE ~
- Zwykle wędruje po okolicznych krainach, a do wioski wraca przeważnie na jesień i zimę, by im pomagać. Także tak samo robi, kiedy nadchodzą żniwa. Chociaż to już sporadycznie.
- Uwielbia przebywać w lesie jak i nad morzem. Często wspina się po klifach i obserwuje z nich okolicę swoim sokolim wzrokiem.
- Zna najpotrzebniejsze zioła lecznicze.
- W przyszłości planuje założyć rodzinę, chociaż może na to już nadszedł dobry moment. Ale wciąż jeszcze nie spotkał kobiety, która go usidli dłużej niż na jedną noc.
- Po spożyciu pewnej stosunkowo dużej ilości alkoholu zdarza mu się śpiewać i to nad wyraz głośno. Ale może poszczycić się jakimś głosem. Gorzej jak mu się język pląta.


wzór dla HIBERNIA by hellao




Diarmuid Ua Duibhne


Ostatnio zmieniony przez Breanainn dnia Sro Maj 22, 2013 11:29 pm, w całości zmieniany 5 razy
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Breanainn Ionhar

Pisanie by Willow on Pon Mar 18, 2013 4:27 pm

Piękna karta, AKCEPT
avatar
Willow
Wiedźma

Join date : 08/03/2013
Liczba postów : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


Hibernia :: Organizacja ::  :: Ludzie

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach