Hibernia
Zdecydowałem się zamknąć forum. Powodów tej decyzji jest naprawdę wiele, a głównym jest to, że więcej z tego nerwów niż radości. Też to pochłaniacz czasu.
Słusznym jest to, by nabrać dystansu do takiej formy rozrywki. Jednak to była fascynująca przygoda i może kiedyś się na to zdecyduję.
Wszystkim, którzy bawili się przez ten krótki okres czasu, pragnę podziękować.

Wzgórze

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Wzgórze

Pisanie by Legenda on Pon Maj 27, 2013 6:14 pm

Zamkowe wzgórze było dość stromą wyżyną, której kamienna droga prowadziła w stronę ogromnych murów otaczający wspaniały zamek o kilku strzelistych wieżach. Droga wiodła niemal naokoło tej wyżyny prowadząc coraz wyżej i wyżej. Trzeba było trochę się namęczyć podczas tej wycieczki. Może i trasa nie wydawała się zbyt długa jednak były to tylko mylne pozory. Wyżyna była niemal suchym wzgórzem z niewielką ilością roślinności, natomiast z dużą ilością wypustek w formie płaskich jaskiń czy norek.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Pon Maj 27, 2013 6:31 pm

Ta zagadka była zbyt łatwa, przynajmniej jego zdaniem. A może wcale nie była zagadką. Ale bardziej niż to zaprzątało jego umysł, było to że muszą opuścić względnie bezpieczną osadę.
Miał też pewne obiekcje co do drogi obranej przez jego młodą towarzyszkę, ale jak widać dokonała dobrego wyboru. Jednak to nie był powód, by nie uważać.
To rozwidlenie nie było miejscem dobrym do ewentualnej walki czy też ucieczki, a on dlatego też zerkał wyżej jakby wyszukiwał czegoś na kształt spadających głazów.
Dotarli w końcu niemalże pod ten zamek. Spojrzał wyżej niego zadzierając nieco głowę. Ciężko też westchnął. Zmęczenie robiło swoje i choć spał, to wcale nie było lepiej. Jak na razie na moment usiadł na tej ziemi po turecku spoglądając na swoją towarzyszkę.
- Ellinor, zatrzymajmy się tutaj na chwilę zanim pójdziemy dalej na zamek, dobrze? - Mówiąc to, uwolnił swoje plecy od ciężaru jadła i napitków. Sam chętnie pociągnął spory łyk wina. Albo nawet kilka łyków, by potem otrzeć usta wierzchem dłoni. - Więc polujesz na dworze, tak?
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Pon Maj 27, 2013 7:36 pm

Podążała dalej ścieżką wraz ze swym towarzyszem. Podziwiała przy okazji widok, który rozciągał się wokół nich, jednak niedługo potem zniknął jej z oczy las i zastąpił widok norek i płaskich jaskiń. W tym miejscu czuła się już trochę mniej pewnie, w tych zagłębieniach ktoś mógłby się spokojnie ukryć, a potem wyskoczyć znienacka. A może tylko miała takie czarne myśli... lepiej nie kusić losu.
Gdy tylko mężczyzna zaproponował postój, była mu bardzo wdzięczna. Chociaż na to nie wyglądała, to zraniona kostka dawała jej się we znaki, a i jemu ostatnie wydarzenia raczej nie wyszły na dobre. I co tu się dziwić. Usiadła naprzeciw niego, przedtem zdejmując sakwy z prowiantem. Do tej pory nie za bardzo miała czas na myślenie o sprzęcie, jednak teraz wyjęła sztylet i zaczęła machinalnie go czyścić i ostrzyć po ostatnim spotkaniu z pół-kobietą pół-ptakiem. Gdy padło pytanie podniosła na moment wzrok na towarzysza, po czym wróciła do zajmowania się bronią.
- Tak. A raczej dla dworu, jestem jedną z osób, które zaopatrują kuchnię w świeże mięso. A Ty, panie? Chyba nigdy nie widziałam Cię na zamku.- odpowiedziała mu.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Pon Maj 27, 2013 8:19 pm

Jeśli przyjdzie im błądzić w tych wszystkich norkach i jaskiniach, mogą łatwo się zgubić. Jeśli im przyjdzie kluczyć w ich czeluściach, dobrze jest mieć łuczywa z ogniem… chociaż różne dziwy mogą się ukrywać w ich czeluściach. Widział sam doskonale z czym im się przyjdzie zmierzyć i dlatego zaproponował chwilowy postój albo nawet nieco dłuższy. On choć wiedział, co jej jest to nie mógł nic z tym zrobić. Nie weźmie przecież jej na barana czy na ręce, kiedy musi odczekać aż kości się zrosną. A teraz przyda się im czas na zaspokojenie ewentualnego głodu czy pragnienia.
Teraz w jakimś stopniu się jej przyglądał z lekkim, ale grzecznym zainteresowaniem. Sam jego miecz potrzebował takich zabiegów, ale to będzie musiało poczekać aż do osady wróci. Jeśli wróci. Uniósł jedną z brwi, przekrzywiając też nieznacznie głowę.
- Ja na dworze nie bywam. Moim zadaniem nie jest dostarczanie jadła panom na zamku. Brak odpowiedniego płaszcza o tym również świadczy. Poluję dla siebie i ludzi z gminu. Jeśli bogowie pozwolą, wrócimy jeszcze na brzeg... tam zostawiłem swój łuk i strzały, skoro i tak nie mogę na razie się nim posługiwać. Ale... wracając. Niespotykane to jest, że dziewka zdołała dostać się na dwór i że jemu służy - To naprawdę było zadziwiające i dla niego niezrozumiałe. A cisnęło się na usta, że i tak musi się źle prowadzić w ten czy inny sposób. I on był tego bliski.
- Co Cię spotkało? Zaspokój swoje pragnienie czy głód, bo po tym postoju już nie będziemy się zatrzymywać. Rozpakuj ten pakunek z jadłem - To kolejne pytanie zadał, bowiem był ciekaw. Jednocześnie też wydał jej te dwa jakże oczywiste polecenia i można rzec, że to jej zadaniem było przygotowaniem teraz prostego posiłku.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Pon Maj 27, 2013 8:37 pm

Skończyła zajmować się sztyletem i schowała go z powrotem do pochwy, po czym zabrała się do wykonania poleceń mężczyzny. Wyciągnęła z pakunku bochen chleba, suszone owoce i paski wołowiny oraz nieco sera. Ucięła kilka land chleba i plasterków sera i podała mu większą część pożywienia. Rozpaliłaby ognisko, ale wokół nie było niczego, co można byłoby w tym swój użyć. Muszą więc zadowolić się tym jedzeniem. Wyjęła także swoją manierkę z wodą- nie miała zamiaru się tykać alkoholu.
- Widzę, że się temu dziwisz. Nie Ty jeden, większość ludzi uważa to za niemożliwość i... sam doskonale wiesz co.- westchnęła- Rzecz w tym, że było i jest naprawdę trudno. Zatrudniono mnie na zamku głównie dzięki mojemu ojcu, głównie jego pracy. Bez tego na pewno by mi się nie udało. I proszę, nie myśl o mnie tych wszystkich świństw, tych samych co inni.- doskonale wiedziała, co on o niej myśli. Tak uważała większość ludzi, ciężko było im się oswoić z myślą, że kobieta pełni taką funkcję. Napiła się wody.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Pon Maj 27, 2013 9:16 pm

Uznał też, że jego towarzyszka nie jest skłonna mówić o tym, co ją dotąd spotkało na tej wyspie. On jej wydawał polecenia, bowiem to było zgodne jego z światopoglądem. Ale nie musi mu podawać lwiej części pożywienia, choć niezaprzeczalnie, był w stanie zjeść więcej niż ona. A teraz właśnie, zajął się zaspokajaniem głodu. To było złe miejsce na rozpalanie ogniska. Byli niemalże na gościńcu. On tam nie narzekał. Zwłaszcza, jak było wyborne i to naprawdę dużo. Ale to wszystko wydawało mu się… niepełne. Nie przywykł do zaspokajania głodu i pragnienia w względnej ciszy.
- Dziewkom nie przystoi coś takiego. Niemożliwość tak. Zapewne szepczą o Tobie, że się źle prowadzisz. Powiadasz, że on Cię nie sprzedał na dwór? Zatem kimże on jest? Nie wiesz, dziewko, co ja nawet myślę… a chcesz, bym nie myślał – Niewiele brakowałoby do tego, by demonstracyjnie prychnął. Ależ tak, tak ją postrzegał. Albo ją ojciec sprzedał jak krowę na targu albo naprawdę ma bądź miał jakąś pozycję w tym społeczeństwie. Przełknął kolejny kęs pieczywa. Ona to w tym wieku mogła pracować przy warzeniu piwa w browarach. A też nie padło o tym, że jej ojciec szuka dla niej męża albo ma już idealnego kandydata. A to też robiło swoje.
Wytarł swoją dłonią o tartan, by potem westchnąć. Sięgnął po kawałek mięsa, podnosząc się na moment. Owoce go nie interesowały. Z winem musi uważać, bo wiadomo jak to jest. A swoje obiecał tak na dobrą sprawę.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Wto Maj 28, 2013 5:59 pm

Powoli przeżuwała kolejne kęsy jedzenia. Nie lubiła zbytnio opowiadać o sobie, w każdym razie nie dopiero co poznanym ludziom. Postanowiła szybko zmienić temat, zanim rozmowa zeszłaby na bardziej... osobiste tematy.
- Gdyby miał sprzedać mnie na dwór, to prędzej do jakiegoś bardziej kobiecego zajęcia - odparła zrezygnowana.- Mój ojciec nadal hoduje jedne z lepszych rumaków, zarówno bojowych jak i pociągowych. Otrzymałam od niego wyszkolenie łucznicze, dzięki temu także mogłam zatrudnić się na zamku. A Ty, panie? Czemu tu przyjechałeś?- zmieniła temat. Na dalsze jego pytania na razie nie miała zamiaru odpowiadać, w każdym razie do tej pory wystarczająco opowiedziała mu o sobie. Od razu odechciało jej się także jeść. Jednak teraz chciała się dowiedzieć czegoś na temat wędrowca, w końcu chyba każdy woli wiedzieć coś o osobie, z którą podróżuje.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Wto Maj 28, 2013 6:50 pm

Pokiwał jednak głową, bo w jakimś stopniu ta dziewka miała rację. Chociaż to ani o jotę nie zmieniło jego nastawienia, ale czy to ważne w tym momencie? – Rumaki… zatem naprawdę jest szanowany na dworze jak i w mieście. Zatem wszystko… jest oczywiste. Przybyłem tutaj z pewnym bardem, który wzdragał się przed podróżą łodzią. Miałem trochę darów od ludzi z wioski, ale sam bard legł na polanie niedaleko od brzegu, a ja je… tam zostawiłem wraz ze swym łukiem. Po którego muszę w drodze powrotnej wrócić. Sam poluję w lasach i z rzadka zachodzę do samej osady. Rzadko tam też nocuję - Przeniósł spojrzenie ze swej młodej towarzyszki na to wzgórze, jak i sam zamek. Był, byli już tak blisko i wszystko się miało wyjaśnić.
- Pochowaj jadło, jeśli nie jesteś już głodna. Dobrze sobie poradziłaś z tym zadaniem od tych przekupek. Jeśli chcesz odpocząć jeszcze przed dalszą drogą na zamek, możesz to zrobić. Choć może lepiej będzie poszukać jakiegoś miejsca na noc, by tutaj tak nie siedzieć na gościńcu - Westchnął ciężko podczas tych rozważań. Pocieranie krańców szczęki dwoma palcami mu w tym pomagało.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Sro Maj 29, 2013 4:59 pm

Słuchała uważnie jego wypowiedzi, chociaż przybrała obojętną minę. Za dużo się jednak o nim nie dowiedziała, a nie chciała go dalej podpytywać. I co jak co, ale broni się nie zostawia. Broń to twoje życie, nie możesz o niej tak po prostu zapomnieć. Każdy to wiedział. Dlatego tak się zdziwiła jego wypowiedzią, jednak od razu przypomniała sobie miecz zwisający u boku wędrowca.
Ona sama nie była aż tak zmęczona, żeby teraz wypoczywać. W przeciwieństwie do swego towarzysza, całkiem dobrze spała i odpoczęła wystarczająco przez noc. Wykonała dane jej polecenie bez słowa. Przyzwyczaiła się już do różnych rozkazów, więc do dla niej była codzienność. Poza tym była świadoma także tego, że wielu czynności on nie może wykonywać ze względu na swoją rękę.
- Zgadzam się. To nie jest dobre miejsce na nocleg, nie na otwartej przestrzeni. Chodźmy.- odpowiedziała mu. Otwarta przestrzeń odbierała jej swoistą swobodę oraz pewność siebie. Zdecydowanie wolała las, gdzie zawsze mogła się ukryć i przenocować bez zakłócanego spokoju. Wstała z ziemi, otrzepała ubranie i spojrzała w górę. Jeśli się postarają, to dotrą do zamku jeszcze przed zmrokiem. Kostka przestała ją już boleć, a przynajmniej ona nie odczuwała już zbyt wielkiego bólu, więc mogła bez przeszkód podróżować. Poczekała, aż towarzysz do niej dołączy i na nowo rozpoczęła wędrówkę.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Sro Maj 29, 2013 5:32 pm

Była tylko dziewką. Usłyszy więcej, jeśli będzie tego chciał albo zachowa się tak przystało na dziewkę. Broń, której nie można używać będzie tylko ciążyć. A on nie może się na razie posługiwać łukiem, bo jak napnie cięciwę? Jak sięgnie po strzałę? Gdyby miał tylko zranioną kostkę, miałby o wiele łatwiej.

On teraz chętnie wracał myślami do tego wszystkiego, co zostawił w ich wiosce. On jednak posiadając tylko jedną sprawną dłoń, mógł nosić większość rzeczy i to czynił.
- Mów zatem, jeśli będzie Cię kostka boleć czy będziesz chciała się zatrzymać na chwilę chociażby – W końcu też podniósł się na nogi i nieznacznie się przeciągnął. On zamiast lasu wolał swoje domostwo, bo tam i cieplej było i bardziej sucho. A teraz nie musiał się martwić o niedźwiedzie. Podążył zatem za nią w stronę zamku, co jakiś czas poprawiając pakunki. Powziął marszowy krok do którego był naprawdę przyzwyczajony, nawet jeśli droga nie była łatwa pod tą górę. A trudnością było to, że czasem wpadał w te liczne dziury w tym suchym podłożu i to go opóźniało. A jeszcze czyniło to bardziej męczącym.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Legenda on Sro Maj 29, 2013 6:15 pm

Przebyli więcej niż połowę drogi, ale wciąż został jeszcze kawałek do pokonania, a trasa bynajmniej do najprzyjemniejszych nie należała. Nie było szans znaleźć tu innego schronienia niż płytkie jaskinie, a i o żywą duszę trudną, taką co by wspólnie z nimi udała się na zamek, albo stamtąd wracała i chociaż udzieliłaby im kilka wskazówek. Ale kto wie... może ktoś zatroszczy się o ich towarzystwo. Skały nad nimi zadrżały, trochę drobnych kamyczków obsunęło się im pod nogi. Gdyby jednak spojrzeć w górę, nic nie wskazywało na to, że mają jakieś niespodziewane towarzystwo, ale za to tuż przed nimi zza zakrętu na wzgórzu wyłoniła się kobieta. Miała długie kasztanowe włosy upięte w jeden koński ogon opadający jej za pas i ubrana była bardziej chyba na wzór wojowniczki w suknię zdobioną skórami i futrem jakiegoś puchatego zwierzęcia upiętego na jej prawym ramieniu. Miała w sobie coś... niepokojącego, chociaż nie można było jej odmówić uroku.
- Wędrowcy na zamek? - spytała zatrzymując się przed nimi i wbijając w nich czujne spojrzenie.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Sro Maj 29, 2013 7:05 pm

Gdyby nie zarządził lekkiego postoju, to zapewne ta droga by ich definitywnie pokonała. A tak to jeszcze musieli się pośpieszyć, by właśnie zmrok ich nie zastał zawczasu. Bowiem wtedy musieli albo zostać na tym gościńcu albo zawrócić. On na miejscu tych ludzi żyjących albo przebywających na tym zamku, nie opuściłby go dla dwóch wędrowców. Zmrużył powieki, patrząc ponownie na tą górę. Przez moment nasłuchiwał, czy przypadkiem nie przyjdzie im się schronić w jakimś stopniu przed lawiną kamieni. Zamiast tego jednak ujrzeli kobietę i cicho na jej widok warknął. Już jedną taką wojowniczkę ma przy swoim boku. Ale tą kobietę stojącą im na drodze należało traktować bardziej poważnie. I prosił bogów, by mu nie przyszło z nią walczyć jeśli naprawdę jest wojowniczką.
- Tak, pani. Mamy dary dla państwa młodego żyjącego na tym zamku. Przebyliśmy długą drogę aż tutaj i już nie możemy zawrócić - Skłonił się nieznacznie przed nią, choć tak naprawdę tylko skinął jej głową.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Pon Cze 03, 2013 3:53 pm

Gdy tylko usłyszała kroki, stała się bardziej czujna. Nie po to przez tyle lat była szkolona, żeby teraz dać się podejść byle komu, prawda? Tak więc, tak samo jak i nowo przybyła, była ostrożna. Raczej nie kwapiła się do włączenia do rozmowy- w końcu jej towarzysz świetnie sobie radził, przynajmniej na razie. Skinęła tylko głową na powitanie.
Z resztą, co ją obchodzi, co Breanainn o niej myśli? Sam chciał z nią podróżować, ba, gdy się nie chciała zgodzić to ją nawet przekonywał. Jej wszystko było obojętne, dopóki zachowywał się w miarę przyzwoicie. Idzie z nim przecież tylko do zamku, potem się rozchodzą każde w swoją stronę. Przynajmniej tak jej się wydawało.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Legenda on Pon Cze 03, 2013 6:43 pm

Aż dziwne, że kobieta podróżowała samotnie na tak nieprzychylnym dla podróżników szlaku, chociaż jeśli była wojowniczką na co mógł wskazywać jej strój to z pewnością nie obawiała się po drodze żadnych możliwych przeszkód. A może miała inny powód i to jej należało się obawiać w pierwszej kolejności? Spoglądała na nich ostrym wzrokiem pełnym wyższości i pewności siebie. Przez chwilę nawet milczała aż w końcu westchnęła tylko nie wykonując jednak żadnego ruchu w jej stronę.
- Odważni jesteście... domyślacie się, że obcy nie są tu zbyt mile widziani? - spytała postępując w końcu kilka kroków do przodu. - Chyba nikt nie chciałby, żeby coś wam się stało po drodze...
Ostatnie słowa zabrzmiały wręcz dość groźnie, a z jednej z jaskiń usytuowanej nad nimi znów potoczyło się kilka drobnych kamyczków pod nogi podróżników tak jakby coś tam zadrżało wprawiając te drobne elementy w ruch... a może to tylko wiatr? Dziwna była ta wyspa i dziwne były jej uroki, ciężko było przewidzieć kto przyjaciel a kto wróg i tym bardziej ciężko ocenić napotkane podczas podróży osobistości.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Pon Cze 03, 2013 7:25 pm

Zmierzali w tym samym kierunku, mieli ten sam cel niemalże i bezpieczniej mimo wszystko było razem podróżować. Przekonywał? Nie. Bardziej on jej objaśnił pewne rzeczy, ale nie bądźmy już tacy drobiazgowi.
Jak tak patrzył na tą wojowniczkę i towarzyszącą mu dziewkę, wolałby podróżować z tą pierwszą. Ale bogowie chyba nie chcieli go wysłuchać. A i tak teraz nie miał ochoty na dalszy kontakt z tymi dziewicami. Tą akurat obserwował uważnie, by na wszelki wypadek zauważyć pewne przesłanki.
Na razie jednak nie zamierzała ich zaatakować.
- Widziałem na własne oczy pozbawionych życia gości pana tego zamku, zatem nie powinnaś mi mówić o tym, że nie jesteśmy tutaj mile widziani - Odpowiedział spokojnie, choć to mu przyszło z trudem. A kiedy podeszła nieco bliżej nich, zmrużył powieki. - Zamiast grozić nam, dziewko, wyjaw nam, co jest Twą próbą czy zadaniem... nieprawdaż, Ellinor? Czy znalazłaś inne rozwiązanie? - Na moment też spojrzał na te jaskinie, by potem zerknąć na swą towarzyszkę.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Czw Cze 06, 2013 5:40 pm

Lekko się zaniepokoiła wypowiedzią kobiety, jednak nie dała tego po sobie poznać. Jeszcze bardziej zirytowała ją wypowiedź jej towarzysza, przewróciła oczyma. Jeśli ta wojowniczka jest cierpliwą osobą, to dobrze. Lecz jeśli nie, to już po nich. I kto tu był lekkomyślny?
Nie miała na razie zbytniej ochoty na przyłączenie się do rozmowy, więc po prostu skinęła głową. Gdy usłyszała stukot kamieni, drgnęła, odwróciła się w tamtą stronę i wypatrywała czegoś, co wydałoby się podejrzane. Dała sobie jednak z tym spokój, i powróciła wzrokiem do dwójki podróżnych, cały czas miała się na baczności i nerwowo latała wzrokiem to w jedną, to w drugą stronę.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Legenda on Czw Cze 06, 2013 9:10 pm

- Czy ja ci grożę? - wojowniczka zadarła dumnie głowę spoglądając na mężczyznę wzrokiem raczej mało przychylnym.- Nie. Ja tylko nie lubię obcych. - sama zwróciła uwagę na obsuwające się z góry kamyczki. - Och, trafiliście na porę karmienia.
Cokolwiek to znaczyło, raczej nie mogło kojarzyć się zbyt optymistycznie, szczególnie że z głębi jednej z jaskiń znajdujących się nad nimi wydobył się ryk. Odgłos dzikiej bestii, dudniący i wyraźny, mrożący krew w żyłach. To musiało być coś naprawdę potwornego i owszem... było. Pierwsze co pojawiło się w zasięgu ich wzroku to pysk. Pokryty czerwonymi łuskami, gadzi, z którego nozdrzy wydobywały się strużki dymu. Czarne ślepia. Dalej z jaskini wypełzały łapy zaostrzone zakrzywionymi pazurami, jaszczurze spore cielsko zaopatrzone w błoniaste skrzydła, póki co jeszcze złożone na grzbiecie zwierza. Bestia kłapnęła zębiskami w powietrzu węsząc coś. Nie poruszyła się jeszcze, tkwiła u wylotu jaskini znajdującej się ładnych parę metrów wyżej nad ich głowami. W końcu ślepia potwora spoczęły na wojowniczce. Zwierzę wydało z siebie coś na kształt cichego potulnego ryku spoglądając na tą kobietę, która wędrowcom zagrodziła drogę do zamku.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Czw Cze 06, 2013 9:34 pm

Jego towarzyszka uparcie milczała, co nie było dobrym znakiem. A przynajmniej on to tak odbierał, ale nie było to jeszcze najgorsze.
- Jakby między tym stanem rzeczy była jakaś różnica, dziewko – Odrzekł, marszcząc swoje brwi. Wspomniał jej słowa i naprawdę jego zdaniem nie było różnicy między niechęcią do obcych a wyrażeniem nadziei, by im się nic po drodze nie stało.
Pora karmienia nie brzmiała jak zaproszenie na ucztę. Drgnął nieznacznie na ten ryk, a potem się kilka kroków cofnął by mieć większe pole do manewru i jak tylko ujrzał tą bestię wychodzącą ze swojej pieczary, dobył swojego miecza unosząc go na wysokość oczu i też jeszcze robił kilka kroków w tył nie spuszczając wzroku z tego stworzenia. Wolał stać w jakimś stopniu poza jego zasięgiem niż dać się pożreć, zwłaszcza w porze karmienia. Cokolwiek to znaczy.
- Więc to ma nas przestraszyć, dziewko? - Choć nie mógł zaprzeczyć, że nie odczuwał strachu, który potrafił boleśnie kąsać. Bohaterem to on nigdy nie był, a jak słuchał podań to jaszczury lubują się w złocie i dziewicach. Złota nie posiadał, ale dziewicę - owszem.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Nie Cze 09, 2013 5:54 pm

I znowu to samo. Westchnęła. Doprawdy, jej towarzysz chyba nigdy nie powstrzymywał słów samowolnie wyciekających mu z ust, które mogły uchodzić za niegrzeczne.
W tym samym momencie, co on, odwróciła się w tamtą stronę jednocześnie chwytając łuk i strzałę, i celując w dane miejsce. Także nie była kimś bardzo odważnym, jednakże skorym do poświęceń w imię dobra sprawy. Zdecydowanie jednak nie miała zamiaru poświęcać się dla tego mężczyzny, teraz tylko chciała dotrzeć do zamku. Serce przyspieszyło bicie, gdy tylko ujrzała stwora- bała się, ale została nauczona, by nie okazywać strachu. Lekko zwolniła naciąg i powoli opuściła trochę niżej łuk. Na razie wolała zrobić oględziny tego stwora aby wypatrzyć, w które miejsce najlepiej jest celować. Wzrok miała rozbiegany, wolała tak naprawdę skryć się gdzieś przed bestią i tam spokojnie przeczekać. No cóż, każdy ma chwilę słabości. Pozostała w miejscu, aby nie zwrócić na siebie uwagi niepotrzebnym ruchem. Cały czas obserwowała stwora, a im dłużej robiła takowe oględziny, tym więcej chłodnych macek strachu wkradało się do jej umysłu i serca.
Stop. Tak dalej być nie mogło, za chwilę całkowicie się zatraci w strachu. Trzeba było to przerwać. Odetchnęła głęboko i zaczęła powoli wypędzać z umysłu niechciane uczucie, przynajmniej na tyle, żeby nie mąciło w głowie i nie paraliżowało ruchów. Bo w całości go się wyzbyć nie dało.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Legenda on Nie Cze 09, 2013 8:40 pm

- Doprawdy... co za zbieg okoliczności. - rzuciła wojowniczka, jednak jej ton głosu był raczej kpiący aniżeli przejawiający jakieś współczucie dla wędrowców.
A tymczasem nasze kochane stworzenie wyciągnęło się na przednich łapach z jaskini na tyle by rozłożyć skrzydła przyćmiewając tym samym promienie słońca unoszącego się gdzieś w oddali nad nimi. Jedno, potem drugie uderzenie skrzydeł o powietrze i z kolejnym bestia odepchnęła się tylnymi łapami od skalnego podłoża wznosząc się w powietrze. Blady cień padł na dwójkę obcych, jednak potwór, którego tylko kontur można było przez chwilę dostrzec na horyzoncie zanurkował nie w ich stronę, a w stronę wojowniczki lądując silnymi tylnymi łapami tuż koło niej. Wyciągnął nieco łeb ku wędrowcom otwierając pysk, z którego rozległ się ryk wypełniający wcześniejszą ciszę. Chapnął pyskiem w powietrzu skrzydła układając nad grzbietem wystarczająco by w odpowiedniej chwili były gotowe do lotu.
- Pozwolę się wam z nim pobawić. Może... przeżyjecie. - stwierdziła wojowniczka, po czym gdy tylko smok schylił łeb pogłaskała go czule po pysku. - Tylko nie przestrasz ich za bardzo. - zaraz po tych słowach bestia rozłożyła skrzydła i ponownie wzbiła się w powietrze.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Nie Cze 09, 2013 9:49 pm

Niegrzeczne? Nadal był stosunkowo miły i zachowywał się grzecznie. Bogowie tylko wiedzą, dlaczego porzucił swoją zwyczajową postawę. Ale sam to wszystko odpowiednio wykorzystać na swoją korzyść. Jemu odwagi nie brakowało, choć strach też odczuwał. Niech ona nie myśli, że będzie ratować nadobną niewiastę w opresji. Sam chciał dotrzeć do celu i jeszcze powrócić. Pomimo tego, że trudy podróży się nad nim odbiły dość dotkliwie, jak dotąd to była przygoda którą warto było przeżyć. Chciał się też sprawdzić, a to tylko była kolejna próba. Będzie mieć o czym opowiadać w oberży, że to wszystko przeżył. Ale najpierw musi powrócić. I by to zrobić, musiał zabić tą bestię. A także stawić czoło wszystkim swoim słabościom. Także tym związanych z jego ciałem.
Wciąż dzierżył w jednej zdrowej dłoni swój miecz. Obejmowanie palcami rękojeści tego ostrza dodawało mu tej swoistej pewności. Tak samo było z tym, że naostrzy klingę na ciele swoich przeciwników. Kiedy jaszczur wychynął ze swej pieczary i wzbił się w powietrze, odchylił nieznacznie szyję do tyłu by nadal go obserwować przy tym mrużąc też powieki. Spodziewał się teraz ataku, ale ten jednak nie nastąpił. To tylko kwestia czasu. To chyba ma ich przestraszyć.
- Też mi łaska, dziewko. Jaszczur jakich w wielu w tej krainie – Jak przeżyją i ubiją tą bestię…. Albo on ubije, dosięgnie tej smoczej damy. Niewiele brakowało, by cicho parsknął. Jednak ta bestia wzbiła się ponownie w powietrze. A on spojrzał w ślad za nią i ostatecznie zerknął na Ellinor.
- Jak widać, musimy współpracować... dziewko. Mam nadzieję, że strzelasz z łuku równie dobrze jak go dzierżysz.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Sro Cze 12, 2013 6:29 pm

Może i była niewiastą, ale na pewno nie można było ją określić jako nadobną. Takie były panienki na dworach lub chociażby zwykłe kobiety, które wykonują kobiecą robotę. To zdecydowanie nie była ona.
A co do tego stworzenia, to kompletnie nie wiedziała, jak je pokonać, wyglądało na to, że skórę miało grubą i za bardzo nie było jak jej przebić. Śledziła uważnie wzrokiem tor lotu stwora, przygotowując się do odparcia ataku, jednak ten nie nastąpił. Zamiast tego wylądował on obok prawdopodobnie kolejnej kapłanki. Wysłuchała jej spokojnie, już powoli się przyzwyczajała do grożenia śmiercią na każdym kroku.
- Najwyraźniej tak. O to się nie martw.- odpowiedziała towarzyszowi nie spuszczając wzroku z kobiety i zwierzęcia. Z powrotem uniosła łuk i wycelowała w bestię. Na razie celowała w jedno z oczu, które chyba nie były niczym osłonięte. Ślepa bestia może się zdać tylko na słuch lub węch, miała nadzieję jednak, że w tym przypadku będzie to ta pierwsza rzecz, byłoby im o wiele łatwiej. Zatrzymała w płucach tlen i wypuściła strzałę, która poszybowała w stronę pyska stwora.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Legenda on Sro Cze 12, 2013 8:52 pm

Mocne promienie słońca padające zza konturów sylwetki smoka utrudniały widoczność przez co szansa na trafienie bestii w tych okolicznościach wydawała się dość kiepska i faktycznie strzał łuczniczki spudłował. Za to odniosła jeden mały "sukces". Zwróciła na siebie uwagę gadzinki, której ryk odbił się echem. Stworzenie chrząknęło coś i zanurkowało, a było to o tyle niebezpieczne że z nozdrzy bestyjki zaczynały ulatywać cienkie strużki dymu. Jej pysk się rozwarł ukazując szereg ostrych kłów, a zaraz za tym buchnął i ogień z gardzieli zwierza, którego gorące płomienie skierowały się na łuczniczkę, a przy okazji i nieco na wojownika, bo trzeba przyznać bestyjce, że zasięg zionięcia miała całkiem pokaźny mimo, że sama nie była wyższa niż dwóch dorosłych mężczyzn. W powietrzu jednak atakujący jaszczur musiał robić wrażenie. Tak czy inaczej temperatura znacznie wzrosła...
Tymczasem nasza tajemnicza wojowniczka oparła się o skalną ścianę przyglądając się tej sytuacji z dość biernym nastawieniem, żeby nie powiedzieć, że z pewną obojętnością. Widać popisy jej pupila były dobrze już znane i kapłanka dobrze znała sztuczki swojego potworka.
avatar
Legenda
Mistrz Gry

Join date : 28/03/2013
Liczba postów : 83

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Breanainn on Sro Cze 12, 2013 11:13 pm

Skoro dziewka nie chciała, by się zamartwiał zatem dobrze. On w tym momencie wiele by dał jeśli chodzi o posiadanie swojego łuku i sprawnej drugiej ręki. Bo gdyby tak było, znalazłby może dobry sposób by ubić tego stwora. Ale stało się i trzeba żyć dalej. Ale kiedy spoglądał w niebo, posiadanie miecza wydało się rozsądniejsze. Co też się stało faktem, kiedy smok skupił się na razie na osobie, która go chciała zaatakować.
A takiej odpowiedzi ze strony jaszczura należał się wręcz spodziewać. Jednak to stało się stosunkowo szybko, że niewiele można było z tym zrobić. Jeśli łuczniczka odskoczyła, to dobrze. Nie było siły, by jej pomógł bowiem sam musiał się osłonić w jakimś stopniu przed ogniem. I tego uniknąć, choć czuł że jego ubranie się gdzie nie gdzie zapaliło i czuł gorąco, wręcz palące gorąco na odsłoniętej skórze. Parzące. Nic przyjemnego. Jeśli łucznika nie żyje, nic jej już nie pomoże. Ponownie gorąco i ogień w jego przypadku. 
Nie będzie mu tutaj jakiś smok pyskować. Nie będzie mu tutaj warczeć, ziać ogniem. Zwłaszcza to ostatnie. Ponownie stanął na nogach.
Miecz zatańczył w jego dłoni, przecinając gorące powietrze i w tej chwili czekał na kolejny ruch tego stworzenia. Choć sam też zamierzał wykorzystać wszystkie swoje atuty. Czy gdyby sam zaatakował tą wojowniczkę, smoczydło by się rzuciło jej na ratunek? Z pewnością.
avatar
Breanainn
Ionhar

Skąd : Irlandia
Join date : 07/03/2013
Liczba postów : 185

Zobacz profil autora http://hibernia.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Ellinor on Pon Cze 17, 2013 7:51 pm

Cicho zaklęła pod nosem. Słońce- przyjaciel i wróg zarazem teraz stało się swoim drugim wcieleniem. Oczywiście gdy tylko zauważyła zmierzające w jej stronę olbrzymie cielsko spodziewała się ataku. Szybko myślała, jak by tu ich przechytrzyć. W głowie powstał jej już nowy pomysł, może się uda. Gdy tylko smok zionął ogniem, ona zrzuciła z siebie płaszcz i w ostatniej chwili uskoczyła w jeden z dołów obok drogi. Z perspektywy wojowniczki nie powinno było tego ruchu widać.
Podążyła wzrokiem za płomieniem buchającym z pyska bestii. Dosięgnęły jej towarzysza, skrawek jego ubrania zaczął płonąć. Już chciała mu odrzucić bukłak z wodą, jednak od razu się powstrzymała. Podążyła za jego wzrokiem. Kobieta i smok. A raczej kobieta. Tylko o co mogło mu chodzić? Chwila... Momencik zastanowienia i już wiedziała.
Tym razem Słońce nie świeciło jej już w twarz i mogła spokojnie wycelować mając na uwadzę to, że tamta kobieta w ogóle nawet nie patrzyli w ich stronę.Odetchnęła, wyjęła strzałę i nałożyła na cięciwę. Tym razem się musi udać. Wycelowała i zwolniła palce. Strzała przeszyła powietrze i pomknęła w kierunku smoczej pani.
avatar
Ellinor
Scáth

Age : 21
Skąd : Irlandia
Join date : 24/04/2013
Liczba postów : 55

Zobacz profil autora http://zakazane-ksiazki.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wzgórze

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach